ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 maja 9 (81) / 2007

POLECAMY

A A A
„Biedny ja, suka i jej nowy koleś”

Jak zapowiadaliśmy w połowie marca, zbliża się śląska prapremiera spektaklu Stowarzyszenia N50,18 E 18,46 oraz teatru Ludowego z Krakowa „Biedny ja, suka i jej nowy koleś”. Inscenizacja sztuki Michała Walczaka miała swoją prapremierę 30 marca na deskach Teatru Ludowego w Krakowie. Walczak to jeden z ciekawszych polskich dramatopisarzy młodego pokolenia. Jest absolwentem Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie. W dorobku dramatopisarskim ma takie sztuki jak: „Piaskownica”, „Podróż do wnętrza pokoju”, czy też Kopalnia”, które były realizowane m.in. w Teatrze Narodowym oraz Teatrze Powszechnym w Warszawie, a także w Teatrze Starym w Krakowie. Teksty te zdobywają uznanie także na festiwalach w kraju i za granicą (ostatnio m.in.: w niemieckim Heidelbergu na Heidelberger Stuckemarkt. Forum Bunger Autogen – laureat Europejskiej Nagrody Autorskiej za dramat "Pierwszy raz").

Bohaterowie dramatu Walczaka owładnięci są obsesją historii, zachłannie pragną za wszelką cenę sklecić opowieść, a im bardziej pęka w szwach, tym rozpaczliwiej starają się ją sfastrygować. Na początku było Słowo, dlatego najpierw muszą nadać sobie imiona, muszą określić dramatis personae, ustalić komu przypadnie tytuł. Będą się więc sprzeczać, targować, krzyczeć, szeptać, chować na marginesy opowieści, przekraczać jej granice i powracać, by poddać się rwącemu, nieubłaganemu nurtowi… I opowiadać, wciąż opowiadać, przede wszystkim opowiadać, tylko to się liczy. Bo jak mówi Biedny Ja: „Człowiek musi mieć odwagę budowania historii nawet z elementów najbardziej przypadkowych, niejasnych, banalnych. To nasz los…”

Ale destrukcyjny będzie strach tytułowych bohaterów – o to, że ktoś ukradnie ich historię, że w pewnym momencie wymknie się z rąk i będzie już nieodwołalna, że nie będzie można przekładać jej elementów jak kostki rubika. Doprowadzi to zresztą do tragedii, gdy zapomną, że nie manipuluje, nie igra się nią bezkarnie. „Tylko dwoje może stworzyć historię” – złowieszczo zaznacza Biedny Ja już w prologu sztuki.

W recenzjach po krakowskiej prapremierze pojawiły się pochwały zarówno pod adresem aktorów: Anety Słowińskiej, Tadeusza Łomnickiego i Błażeja Wójcika, ale także reżysera. Chwalono Piotra Jędrzejasa za umiejętność utrzymania tempa akcji, a także sprawienie, że kłębiące się na scenie emocje i namiętności silnie oddziaływały na zgromadzoną na Scenie Pod Ratuszem.

Śląska prapremiera spektaklu odbędzie się 27 maja o godzinie 19.00 w Miejskim Ośrodku Kultury Guido w Zabrzu, przy ulicy 3 maja 91a, a nie jak zapowiadaliśmy wcześniej w Łaźni 408. Spektakl będzie można obejrzeć także 28 maja, w tym samym miejscu o godzinie 19.00.

Serdecznie zapraszamy!