ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (408) / 2020

Mateusz Chról,

TRANSFIGURACJE PÓŹNEGO KAPITALIZMU WEDŁUG MARKA FISHERA (MARK FISHER: 'REALIZM KAPITALISTYCZNY. CZY NIE MA ALTERNATYWY?')

A A A
Minęło już ponad dziesięć lat od wydania „Capitalist Realism: Is There No Alternative” (2009) Marka Fishera (1968-2017), brytyjskiego filozofa i krytyka kultury, który po latach zmagania się z depresją zmarł śmiercią samobójczą. W tym roku „Realizm kapitalistyczny” został wreszcie przetłumaczony na język polski i domaga się krytycznej analizy. Pomimo stosunkowo niewielkiej objętości tekstu pojawia się w nim wiele istotnych refleksji odnośnie kondycji współczesnego, zachodniego człowieka uwikłanego w sprzeczności neoliberalnego kapitalizmu. Właściwie już na samym początku lektury nasuwa się tak podstawowe pytanie: z jakim rodzajem twórczości właściwie mamy styczność? Gdyby ta książka była powieścią, to z pewnością jej głównym antagonistą byłby Kapitał (pisany za autorem z wielkiej litery). Jednakże w tym przypadku nie mamy do czynienia z beletrystyką, ale swoistym pamfletem filozoficznym na współczesny system neoliberalny. Z jednej strony, takie elementy jak nadrzędny problem badawczy, posługiwanie się techniczną terminologią i odnośnikami do innych autorów sugerują, że „Realizm kapitalistyczny” miałby być wywodem z zakresu filozofii akademickiej; z drugiej strony, miejscami chaotyczny, nacechowany emocjonalnie i zwarty w odrębnych, krótkich esejach dyskurs autora sugerowałby raczej, że jest to coś w rodzaju zaangażowanej społecznie publicystyki. Brak przypisów bibliograficznych (zarówno w wersji anglojęzycznej, jak i polskim tłumaczeniu) do przywoływanych cytatów jest z pewnością jednym z bardziej rzucających się w oczy braków i wad publikacji.

Wyrażenie zawarte w tytule i będące motywem przewodnim książki – realizm kapitalistyczny – nieprzypadkowo przywodzi na myśl konotacje ontologiczne. Główną kwestią prowadzonego wywodu jest bowiem sposób, w jaki neoliberalny system ekonomiczny determinuje społeczne przeświadczenia na temat tego, co istnieje i co może istnieć (czyli przekonania par excellence metafizyczne). Znaczenie terminu realizm kapitalistyczny może zostać określone przez cztery następujące domeny (przy czym zakresy tych domen częściowo się pokrywają, przy ich względnej treściowej nieidentyczności): (1) kryzys wyobraźni politycznej, który objawia się w niezdolności do konceptualizacji alternatyw politycznych względem neoliberalizmu (zob. s. 17); (2) postrzeganie neoliberalizmu jako naturalnego i koniecznego porządku rzeczy, którego zakwestionowanie jest analogiczne do zakwestionowania praw przyrody (zob. s. 30); (3) tzw. ontologię biznesu, która oznacza organizowanie coraz większej ilości instytucji społecznych: systemu edukacji, uniwersytetów, biurokracji, przemysłu kulturalno-rozrywkowego, ale także rodziny, na wzór funkcjonowania korporacji (zob. s. 30); (4) ekspandowanie granic kapitalizmu i związany z tym zanik zewnętrznej sfery względem tego systemu (tzw. zewnętrza), wchłanianie coraz większej ilości (wcześniej niekapitalistycznych) sfer ludzkiej egzystencji przez imperatyw maksymalizacji zysku (zob. s. 18). Dla autora pomimo wszechogarniającej siły Kapitału (w tym ujęciu – czegoś analogicznego do Plotyńskiej Jedni czy Foucaultowskiej Władzy) nie jest on niezmiennym, homogenicznym monolitem, ale swoją żywotność zawdzięcza wyjątkowej plastyczności. Według brytyjskiego filozofa wolnorynkowy status quo i imperatyw maksymalizacji zysku mogą dopasowywać się do różnorodnych i zmiennych warunków rzeczywistości.

Nietrudno zauważyć, że z kategorią plastyczności mamy do czynienia najczęściej w związku z zagadnieniem postmodernizmu. Jest to dobry trop – żeby zrozumieć, czym jest realizm kapitalistyczny, należy uprzednio zrozumieć postmodernizm (zarówno jako teorię, jak i zjawisko kulturowe) (zob. s. 16). W swojej krytyce współczesnej, postmodernistycznej kultury Mark Fisher posiłkuje się twórczością takich autorów jak Deleuze i Guattari, Slavoj Žižek, Alan Badiou, Jacques Lacan oraz przede wszystkim Fredric Jameson. Według Jamesona postmodernizm jest swoistą logiką kulturową późnego kapitalizmu (stąd też identycznie brzmiący tytuł jego książki [2011]). Obszary rzeczywistości, które są modyfikowane przez postmodernizm w sprzężeniu zwrotnym z kapitalizmem, to m.in.: podmiotowość, czasowość, kultura oraz funkcjonowanie znaków.

W tym kontekście warto się skupić na ostatnim wymienionym elemencie, czyli znakach. Jak zauważył już wcześniej Jean Baudrillard (2014), specyficznie postmodernistyczną strategią kulturową jest odseparowywanie znaczącego od znaczonego (tj. znaku od jego znaczenia). W związku z tym znak staje się autonomiczną rzeczywistością (symulakrum) i traci zarazem swoją funkcję referencyjną – do niczego się już nie odnosi. Konsekwencją takich procesów jest destrukcja semantyczna i zanik semantycznej głębi. Miejsce semantyki zastępuje estetyka, czy też estetyzacja, która polega na identyfikowaniu symboli (które de facto nie są już symbolami) i artefaktów kulturowych wyłącznie na podstawie ich powierzchowności i zmysłowej prezencji. Dla Fishera postmodernistyczny „zwrot od wiary do estetyki, od zaangażowania do biernego przypatrywania się” (s. 13) jest legitymizowany przez realizm kapitalistyczny. Według filozofa coraz więcej sfer rzeczywistości ulega komodyfikacji, czyli utowarowieniu – coraz szerszy zakres przestrzeni kulturowej zostaje przekształcony w swoją towarową reprezentację i jest do nabycia na rynku produktów. W tym kontekście zarysowuje się następujący paradoks: neoliberalizm komodyfikuje nawet kulturę alternatywną i czyni towarem związany z nią bunt – Fisher traktuje to zjawisko jako świadectwo na rzecz wszechogarniającej mocy obecnego systemu, integrującego do swojego wnętrza nawet elementy, które rzekomo go kontestują (zob. s. 19).

Autor jest w tym względzie spójny z klasyczną marksowską optyką patrzenia na kulturę jako nadbudowę na bazie ekonomicznej. W przeciwieństwie do wielu współczesnych przedstawicieli teorii krytycznej Fisherowi bliżej do tradycyjnego marksizmu, ponieważ uważa on, że zjawiska socjokulturowe (nadbudowa) są zakorzenione w ekonomicznym fundamencie (baza). Według filozofa destrukcja semantyczna oraz estetyzacja są wtórne wobec neoliberalnych strategii marketingowych, które starają się przyciągnąć uwagę odbiorcy na produkt (znak), nie eksponując jego zawartości (znaczenia), ale wyłącznie atrakcyjną powierzchowność (opakowanie). Oprócz Fishera pisze o tym także Wolfgang Welsch nazywając estetyzację strategią ekonomiczną: „(…) następuje zamiana towaru i opakowania, bytu i pozoru. (…) Gdy reklamie udaje się połączyć produkt z interesującą dla konsumentów estetyką, jest on kupowany – jakiekolwiek byłyby jego rzeczywiste właściwości. Klient w istocie nie nabywa artykułu, lecz za jego pośrednictwem wkupuje się w lifestyle, który reklama skojarzyła z danym produktem” (Welsch, 2005: 35). Taki zwrot ma według Fishera tragiczne implikacje w sferze kultury, która: (1) staje się podporządkowana jedynie perspektywie przyszłego sukcesu komercyjnego (od strony producentów i wytwórców) oraz (2) jest selekcjonowana i oceniana wyłącznie pod względem atrakcyjności zmysłowej, powierzchownej spektakularności i blichtru, przy jednoczesnym braku semantycznej głębi (od strony odbiorców i konsumentów). Fisher krytykuje także młodsze pokolenia, które są nastawione wyłącznie na recepcję dużej ilości, szybkich, łatwych do przetworzenia i nieangażujących intelektualnie sygnałów. Zauważa on w związku z tym ekspansję kultury obrazkowej oraz postpiśmiennej – zanik tradycyjnego medium komunikacyjnego, jakim były język i pismo (zob. s. 43). Media przestają więc pełnić swoją sensotwórczą i kulturotwórczą rolę. Zdaniem autora kultura nie powinna tylko biernie dopasowywać się do preferencji odbiorców, ale także aktywnie te preferencje kształtować.

W swojej krytyce przemysłu kulturalnego, a także młodszych pokoleń będących jego konsumentami, narracja Fishera przypomina miejscami narrację konserwatywną – mówi on o „desakralizacji kultury” (s. 15) i sprzeciwia się postmodernistycznemu rozmywaniu się granic między kulturą wysoką i kulturą niską. Spójrzmy na fragment reprezentatywny dla jego stanowiska: „Akceptuje się doradzanie ludziom, jak zrzucić wagę bądź ozdobić mieszkanie, ale jakiekolwiek nawoływanie do kulturowego doskonalenia to już opresja i elitaryzm.” (s. 100). Nie jest jasne, czy takie stanowisko wynika z marksistowskiej pozycji deklarowanej przez Fishera, czy raczej jest przejawem niekonsekwencji. Stoi ono chociażby w opozycji do teorii takich myślicieli marksistowskich jak Pierre Bourdieu (2005), który twierdził, że podział na kulturę wysoką jest efektem przemocy symbolicznej i ma swoje źródło w podziałach klasowych oraz arbitralnej legitymizacji wyższości swojej kultury ze strony sfer uprzywilejowanych.

Cechą dystynktywną omawianej książki jest krytyka postfordowskiej odmiany kapitalizmu. W tym kontekście warto wytypować różnice pomiędzy fordowskim a postfordowskim modelem organizacji produkcji i pracy. O ile model fordowski opiera się na monotonnej pracy robotnika na taśmie produkcyjnej w fabryce, która masowo wytwarza jeden rodzaj towaru, o tyle model postfordowski jest reakcją na dynamicznie zmieniające się potrzeby rynku (oraz konsumentów) i opiera się na pracy w usługach lub małych firmach specjalizujących się w mniejszej ilościowo produkcji jakiegoś specjalnego produktu (źródło: „Cambridge Dictionary”). Postfordowski model organizacji pracy wyznacza ramy współczesnego kapitalizmu i wiąże się z takimi zjawiskami jak: elastyczność zawodowa, ciągłe przebranżawianie, brak stabilności zatrudnienia, osłabienie związków zawodowych oraz zawieranie tymczasowych umów o pracę. Nietrudno zauważyć, że pracownik postfordowskiego kapitalizmu może być utożsamiany z przedstawicielem prekariatu. Prekariat jest uważany bowiem za nową klasę społeczną (dla niektórych – za transfigurację proletariatu), która cechuje się brakiem płynności finansowej, niską mobilnością społeczną oraz brakiem określonej tożsamości zawodowej (zob. Standing 2014). W tej perspektywie brak tożsamości zawodowej przekłada się również na postmodernistyczny brak tożsamości społecznej i indywidualnej. Dla podmiotu, który stale musi zmieniać miejsce pracy (oraz nierzadko zamieszkania), ukształtowanie trwałej, stabilnej tożsamości jest po prostu bezużyteczne (a czasami może nawet przeszkadzać). Biorąc pod uwagę, że tożsamość osobową kształtują oczekiwania oraz oceny środowiska względem osoby, to podmiot, który stale zmienia środowisko (albo funkcjonuje równolegle w radykalnie różnych środowiskach) nie będzie miał okazji do ukształtowania stabilnego obrazu siebie. W tej perspektywie jasny staje się sposób, w jaki elastyczność zawodowa implikuje postmodernistyczną plastyczność podmiotu.

Dla Marka Fishera postfordowski model organizacji pracy oraz prekaryzacja społeczeństwa mają jedną istotną konsekwencję, która jest zarazem według niego nieodłączna dla realizmu kapitalistycznego – kryzys zdrowia psychicznego. Zdaniem filozofa struktura społeczna ukształtowana przez neoliberalną ekonomię oraz związana z nią wyżej opisana dezintegracja tożsamościowa powodują gwałtowny wzrost zachorowań na depresję. Fisher uważa, że medykalizacja (tj. włączanie w zakres teorii i praktyk medycznych coraz większej ilości sfer ludzkiej egzystencji np. emocji, relacji interpersonalnych, wyglądu) depresji spowodowała, że konceptualizuje się ją wyłącznie w kategoriach zaburzonej równowagi biochemicznej mózgu; tym samym nie włącza się w etiologię tego zaburzenia przyczyn na poziomie społecznym i politycznym. Powiązanym zjawiskiem jest prywatyzacja stresu (s. 33), która polega na postrzeganiu stresu wyłącznie jako dysfunkcji w obrębie indywidualnej jednostki. Taki stan rzeczy jednocześnie wspiera indywidualistyczną, neoliberalną narrację o samoistności i samowystarczalności egzystencjalnej podmiotu, ignorując przy tym rolę wspólnoty społecznej w determinowaniu jego stanów emocjonalnych (s. 57). Zdaniem Fishera patologiczny stan podmiotu chorego na depresję jest adekwatną reakcją na patologiczne środowisko (drapieżnego i samolubnego kapitalizmu). W tym kontekście wysnuwa on postulat upolitycznienia depresji, uważając, że osoby depresyjne są ofiarami postfordyzmu (w tym m.in. rygorystycznego systemu audytu i ewaluacji pracowników). Tym samym Fisher dostrzega subwersywny, czy nawet rewolucyjny potencjał w osobach chorych na depresję i stwierdza, że powinny one zyskać swoją reprezentację polityczną. Ponadto twierdzi, że współczesne instytucje zajmujące się zdrowiem psychicznym: psychiatria i psychoterapia podtrzymują kapitalistyczny status quo – po pierwsze dlatego, że zajmują się stresem na poziomie indywidualnym i biologicznym (przyczyniają się do prywatyzacji stresu), po drugie dlatego, że służą temu, aby jednostki stawały się bardziej produktywne i kompatybilne z systemem.

Pobieżna interpretacja stanowiska Fishera w kwestii depresji mogłaby sugerować zaliczenie go do myśli antypsychiatrycznej. Nie jest to jednak poprawna interpretacja, ponieważ antypsychiatria (zob. Szasz 1974) negowała istnienie choroby psychicznej jako fenomenu neurobiologicznego, twierdząc, że jest ona wyłącznie kategorią społeczną i etyczną. Brytyjski filozof w tej kwestii nie jest aż tak radykalny – co prawda twierdzi, że choroby psychiczne mają swoje socjopolityczne przyczyny i konsekwencje, jednak mimo wszystko nie twierdzi, że nie posiadają one przyczyn neurobiologicznych; wskazuje na to następujący fragment: „Oczywiste jest, że choroby psychiczne konkretyzują się na poziomie neurologicznym, ale nie mówi to nic o ich przyczynie. Jeśli prawdą jest to, na przykład, że depresję wywołuje niski poziom serotoniny, to nadal należałoby wyjaśnić dlaczego poszczególne jednostki mają jej tak niski poziom” (s. 57). W tym kontekście autorowi bliżej do postpsychiatrii, która nie tyle neguje realność choroby psychicznej, ile stara się pokazać, w jaki sposób na jej postrzeganie i powstawanie wpływają czynniki społeczne i kulturowe (zob. Bracken, Thomas 2001).

Fisher, niestety, formułuje swoje spekulacje nieco w oderwaniu od aktualnych dyskusji z zakresu teorii psychiatrycznej. Nie jest bowiem prawdą, że psychiatrzy nie uwzględniają środowiskowych i społecznych przyczyn chorób psychicznych. Problem ten jest podejmowany w kontekście dwóch rywalizujących modeli chorób psychicznych – biomedycznego i biopsychospołecznego; gdzie ten pierwszy konceptualizuje chorobę wyłącznie jako fenomen biologiczny, a ten drugi uwzględnia w etiologii zmienne środowiskowe (zob. Dudek 2002; Farre, Rapley 2017). Co prawda, w przeciwieństwie do modelu biopsychospołecznego, Mark Fisher przekracza to, co standardowo rozumie się przez czynniki środowiskowe, rozszerzając je na sferę ekonomii i polityki, niemniej jednak przez to, że pozostaje na wysokim stopniu ogólności i spekulatywności, jego koncepcje wydają się być mało precyzyjne. Koniec końców nie wskazuje on na to, w jaki sposób miałby zostać zrealizowany postulat upolitycznienia depresji. Ponadto nie zauważa, że nawet jeśli do zredukowania zachorowań na depresję potrzeba zmian na poziomie systemowym, to czas i energia potrzebne do wdrożenia tych zmian wykraczają poza granice jednostkowej egzystencji; stąd też, zapewne, ludzie decydują się na zmiany na poziomie indywidualnym, ponieważ łatwiej i szybciej jest zmienić siebie aniżeli system.

Wszystkie wyżej wymienione problemy, a także inne, takie jak: wzrost biurokratyzacji, powszechne zadłużenie kredytami oraz kryzys klimatyczny, Mark Fisher uważa za inherentne konsekwencje neoliberalizmu. Jego zdaniem, podobnie jak dla tradycyjnych marksistów, kapitalizm z konieczności prowadzi do wyzysku, nierówności i cierpienia; stąd też wszelkie negatywności, jakie powoduje, nie mają charakteru jakiejś przypadkowej aberracji czy pomyłki, ale wynikają z samej jego istoty. W związku z tym filozof krytykuje optykę, zgodnie z którą za negatywne konsekwencje działania neoliberalnej gospodarki są odpowiedzialne poszczególne jednostki i można by te konsekwencje skorygować przez etyczne doskonalenie. Według autora szukanie takich przyczyn w moralnych nadużyciach jest błędem – żeby zniwelować zło, jakie wywołuje Kapitał, należy dokonać zmian na poziomie politycznym, a nie etycznym. Swoje podejście Fisher nazywa podejściem strukturalnym, co oznacza, że główną determinantą negatywnych skutków neoliberalnego kapitalizmu nie są pojedyncze osoby, ale bezosobowe struktury samego systemu (stąd też, niezależnie od moralnej kondycji jednostek, kapitalizm będzie prowadził do destrukcji społeczeństwa i środowiska naturalnego) (zob. s. 92). Zauważmy skądinąd, że w tym względzie autor popełnia błąd fałszywej dychotomii – uznanie przyczynowości na poziomie systemowych struktur nie wyklucza z konieczności przyczynowości na poziomie indywidualnych podmiotów i vice versa. Ponadto, takie podejście eliminuje w zasadzie moralną odpowiedzialność tych, którzy swoimi działaniami przyczyniają się do negatywnych konsekwencji funkcjonowania Kapitału, oraz sprawczość tych, którzy starają się zmienić coś na lepsze, jednocześnie nie przeprowadzając rewolucji.

Miejscami podczas lektury może nasunąć się wniosek, że to, co Fisher postrzega jako kondycję społeczną, jest w istocie jego własną kondycją. Książka zatem wydaje się nieco stronnicza, ale to nie dewaluuje rzecz jasna jej jakości – każdy autor, a tym bardziej filozof, ma prawo do własnego zdania, noszącego nierzadko znamiona subiektywności. Jednakże w tym przypadku własne zdanie jest zbyt często oparte na zbyt egzaltowanym i emocjonalnie nacechowanym języku, a zbyt rzadko na racjonalnym i merytorycznym uzasadnieniu. Nie znaczy to, że racjonalna argumentacja tutaj nie występuje, ale że niestety próby perswazji emocjonalnej ilościowo przeważają, co powoduje dysproporcję.

Z jednak strony autor książki „Realizm kapitalistyczny” możemy zaliczyć do grona współczesnych, krytykujących postmodernizm neomarksistów, pokroju Slavoja Žižka (łączy ich chociażby zamiłowanie do analizowania problemów filozoficznych przez pryzmat kina), Alana Badiou czy Fredrica Jamesona. Wszyscy oni wskazują, w jaki sposób codzienne doświadczenie, wyobraźnia społeczna, a także kultura wynikają z natury systemu gospodarczego. Z drugiej strony, w przeciwieństwie do Žižka, który często trywializuje pewne ważkie kwestie przez ironię i czynienie ich przedmiotem dowcipów, Mark Fisher traktuje wszystko śmiertelnie poważnie, omawiając określone problemy społeczne z wyjątkową grozą. Szkicuje on dystopijny obraz późnego kapitalizmu, niekiedy popadając w skrajny pesymizm i defetyzm – kwestia tego, czy jest on w tym przekonujący, wydaje się mocno dyskusyjna. Nasuwa się zatem sugestia, że autor obwinia neoliberalizm za całe zło, jakie dzieje się na świecie. Wyjaśnia on pewne negatywne zjawiska, których przyczyny identyfikuje w obecnie dominującym systemie ekonomicznym, nie biorąc pod uwagę tego, że mogą być one jedynie współwystępującą z nim, przypadkową korelacją. Ponadto Mark Fisher, krytykując neoliberalizm, nie formułuje wobec niego żadnej klarownej i konkretnej alternatywy, oprócz bardzo ogólnych i powierzchownych postulatów, które ocierają się o slogany. Wydaje się, że nie udało mu się przekroczyć krytykowanej perspektywy ontologicznej realistycznego kapitalizmu. Bądź co bądź sądzę, że książka Fishera jest warta lektury, rzecz jasna nie bezkrytycznej. Nakładając odpowiednie ramy pojęciowe na współczesną kulturę i społeczeństwo, stanowi ona jeden z interesujących wariantów ich rozumienia. Przysłuży się z pewnością filozofom i krytykom kultury, a także badaczom współczesnej myśli marksistowskiej.

LITERATURA:

Baudrillard J.: „Symulakry i symulacja”. Przeł. S. Królak. Warszawa 2014.

Bourdieu P.: „Dystynkcja: Społeczna krytyka władzy sądzenia”. Przeł. P. Biłos. Warszawa 2005.

Bracken P., Thomas P.: „Postpsychiatry: a new direction for mental health”. „BMJ” 2001, nr 322.

Dudek D.: „Stres i depresja – próba integracji podejścia biologicznego i psychospołecznego”. „Psychiatria w Praktyce Ogólnolekarskiej” 2002, nr 1.

Farre A., Rapley T.: „The New Old (and Old New) Medical Model: Four Decades Navigating the Biomedical and Psychosocial Understandings of Health and Illness”. „Healthcare” 2017, nr 4.

Jameson F.: „Postmodernizm, czyli logika kulturowa późnego kapitalizmu”. Przeł. M. Płaza. Kraków 2011.

„Post-fordism”. W: „Cambridge Business English Dictionary”. https://dictionary.cambridge.org/pl/dictionary/english/post-fordism.

Standing G.: „Prekariat: Nowa niebezpieczna klasa”. Przeł. K. Czarnecki. Warszawa 2014.

Szasz T.: „The myth of mental illness”. New York 1974.

Welsch W.: „Estetyka poza estetyką o nową postać estetyki”. Przeł. K. Guczalska. Kraków 2005.
Mark Fisher: „Realizm kapitalistyczny: Czy nie ma alternatywy?”. Przeł. Andrzej Karalus. Instytut Wydawniczy Książka i Prasa. Warszawa 2020.