ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (87-88) / 2007

PIĘKNI DWUDZIESTOLETNI

A A A
„Idolatrie”. Galeria Klimy Bocheńskiej. Warszawa, ul. Ząbkowska 27/3. 8 sierpnia – 8 września 2007.

W wystawie biorą udział: Basia Bańda, Jarek Jeschke, Katarzyna Kmita, Szymon Kobylarz, Michał Kopaniszyn, Wojtek Kubiak & Lidka Krawczyk, Magda Kuwak, Matylda Sałajewska, Seweryn Swacha, Rafał Wilk.

Projekt „Idolatrie” składa się z prac malarskich i wideo, rysunku oraz grafiki artystów młodego pokolenia. Stanowi on próbę przyjrzenia się i zdiagnozowania wpływu kultury masowej na kształtowanie się naszej wyobraźni oraz powstawanie standardów wizualnych. Prace artystów jednocześnie ukazują uwikłanie obrazu w funkcjonujące klisze i kalki, pokazują sieć ich wzajemnych relacji, która ma charakter presji i represji. Z jednej strony każdy obraz niesie własną symboliczną przemoc, z drugiej zaś – w efekcie prymatu ikonicznej „orgii” jest wypłukiwany ze znaczenia. Artyści usiłują tę wizualną opresję przekształcić w narzędzie walki z banałem i tandetą. Stąd każdy pojawiający się w mediach ‘idol’ podlega fetyszyzacji i ubóstwieniu, po czym w krótkim czasie jest detronizowany i banalizowany. Stosowanie przez artystów zabiegu ironii, subwersji i zdystansowania może stać się narzędziem i strategią ocalającą sens sztuki jak i obrazu...



Wojciech Kubiak & Lidia Krawczyk „Wymazywanie”. Instalacja. Galeria Krytyków Pokaz. Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 20/22. 8 sierpnia –1 września 2007.

Projekt „Wymazywanie” Wojciecha Kubiaka & Lidii Krawczyk zwraca uwagę na kontekst funkcjonowania dzieła sztuki i jego odbiór w sferze artystycznej i społecznej przestrzeni. Młodzi artyści z Krakowa oparli swoje działania na dekonstrukcji prac malarskich Wojtka Kubiaka, które powstały w latach 2003-2004 i stanowiły załącznik do jego dyplomu na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Obrazy były pośrednią trawestacją prac Luciana Freuda, wyzyskiwały ich moc i wabiły oko doskonałym warsztatem. W 2006 roku tandem artystyczny Wojtek Kubiak & Lidia Krawczyk dokonał dosłownego wymazania jednego z dyplomowego cyklu obrazu, manifestacyjnego gestu zaprzeczenia i - paradoksalnie - jego ocalenia. Ujawnili poprzez akt negacji proces „pisania” dzieła i jego aktualizację, bo obraz – po zdarciu zeń warstwy farby – nadal „przedstawia” wartości malarskie. Z jednej strony uzewnętrznili archeologię pamięci – ślady dawnych figur, plam barwnych, wspomnienia dawnej kreacji, pracę włożoną w realistyczne przedstawienie, z drugiej – organiczność i monochromatyczność przywołującą z(w) wyobraźni śródziemnomorskie freski iluzjonistycznego malarstwa pompejańskiego lub suprematystyczne albo unistyczne ikony.
Działania Wojtka Kubiaka i Lidii Krawczyk uzmysławiają fakt, że obraz uruchamia proces kontemplacji, imaginacji i konceptualizacji, a odbiorca jest w równej mierze kreatorem, co adresatem dzieła. Jakie „rzeczy” wyciągnie i/lub powoła, jest tylko kwestią jego „zdolności przedstawiania”. Wymazanemu obrazowi towarzyszą na wystawie: fotograficzny wydruk dyplomowanego płótna z czasów jego realistycznej „świetności”, zapis wideo z procesu wymazywania oraz złuszczona farba w woreczku, który mieści metaforyczne szczątki obrazu.

Wymazywanie znakomicie wpisuje się w dyktat i dyskurs metafory, bez której nie może zaistnieć międzyludzka komunikacja. Jej alegoryczne figury stają się nośnikami do ciągle ponawianego pytania o (nie)możność dyskursywności, a więc jej zapośredniczenia, korupcję, kompromitację i jednocześnie kulturową niezbędność. Wszak nie sposób żyć bez języka, a obraz jest tego śladu śladowym poprzednikiem i „inauguracją”.



Basia Bańda i Seweryn Swacha „Piękni i bogaci". Galeria Artpol. Kraków, ul. Zacisze 14. 27 lipca – 8 sierpnia 2007.

Piękni i Bogaci to nowy cykl akwarel Basi Bańdy i Seweryna Swachy. Jest to ich kolejny wspólny projekt. Wizerunki znanych artystów, gwiazd rocka, modelek, przywódców totalitarnych państw, czy sławnych zwierząt zostały poddane reinterpretacji przez dwoje młodych artystów z Zielonej Góry. Wybór tych konkretnych postaci nie rządzi się czytelną logiką, na wystawie zobaczymy wizerunki m.in.: Kurta Cobain’a, Wojciecha Jaruzelskigo, Leona Wyczółkowskiego, Marcina Swietlickiego, Józefa Piłsudskiego czy Ciasteczkowego Potwora. Ten poszatkowany, kalejdoskopowy zestaw postaci podkreśla chaos otaczającego nas świata mediów, kultury niskiej i wysokiej.

Sugestia że chodzi o konkretną postać jest bywa bardzo delikatna, sprowadza się do atrybutu czy cechy która kojarzy się z nią, często wizerunek sprowadza się do kilku plam, które zdają się uchwycić najważniejsze cechy portretowanego. Charles Bronson ma pilstolet i wąsy, Pilsudski tylko wąsy a Świetlicki nie ma wąsów, ma za to papierosa. Konstrukcja wystawy przypomina quiz, prace będą podpisane tylko numerami, to publiczność będzie musiała zgadnąć kto jest przedstawiony i porównać z poprawną odpowiedzią. Zresztą każdy może znajdzie swoją własną odpowiedź, a w twarzy Wyczółkowskiego dopatrzy się kogoś zupełnie innego.