ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (488) / 2024

Ewa Ogłoza,

O TYM, CO POŁĄCZYŁO JERZEGO NOWOSIELSKIEGO Z HANSEM CHRISTIANEM ANDERSENEM I JÓZEFEM CZECHOWICZEM

A A A
Moja wypowiedź dotyczy dwu tekstów kultury, w których pojawiła się sztuka Jerzego Nowosielskiego: spektaklu według Andersena w łódzkim Teatrze Lalkowym Pinokio (1958) oraz bibliofilskiego wydania poezji Józefa Czechowicza (2023).

Spektakl „Krzesiwo” został niedawno przypomniany na wystawie w Bunkrze Sztuki, prezentującej dary Teresy i Andrzeja Starmachów dla dwu krakowskich muzeów. Przed kilkoma laty podobne obiekty pokazano w Galerii Starmach, a napisano o nich w katalogu. Na dolnym poziomie Bunkra Sztuki można obejrzeć plakat (afisz), wiele rysunków (gwaszy) lalek i zabudowań miasteczka oraz projekt sceny ze zrekonstruowanymi w Teatrze Groteska lalkami postaci i konia.

Na podwyższeniu został umieszczony powiększony rysunek zabudowy miasteczka z bramą. Niektóre domy są niebieskie podobnie jak chmury czy długa suknia czarownicy. Przed pejzażem stoi kilkanaście lalek, postaci ludzkich oraz białego konia z niebieską grzywą. Zwracają uwagę ciemne twarze i ich wyraz, zróżnicowane kostiumy, niekiedy dodane rekwizyty, jak fajka, parasolka, szabla, kwiat lub naszyjnik. Z prawej strony stoi lalka w jasnoszarym surducie i beżowych spodniach oraz białą chustą pod szyją, z twarzą autora opowieści, najprawdopodobniej narratorem w inscenizacji. Na rysunkach są pojedyncze postaci lub większe grupki bohaterów, a kilka rysunków zawiera elementy scenografii. Dodam, że poza obowiązkowymi godzinami ciszy można słuchać, jak „Krzesiwo” w tłumaczeniu Bogusławy Sochańskiej czyta Jerzy Stuhr. Z plakatu dowiadujemy się, że muzykę do spektaklu skomponował Krzysztof Penderecki.

W eseju Andrzeja Szczepaniaka w katalogu do wystawy w Galerii Starmach z 2015 roku czytamy, jak przebiegała praca Zofii i Jerzego Nowosielskich dla teatrów lalek w Łodzi oraz na czym polegała oryginalność scenografii, kostiumów, projektów lalek i programu w spektaklu „Krzesiwo”, którego premiera w reżyserii Hanny Januszewskiej odbyła się 6 listopada 1958 roku w łódzkim Teatrze Lalek Pinokio. Andrzej Szczepaniak zwracał uwagę, że projekty Nowosielskiego cechowały: „precyzja linii, dbałość o detal i dokładność ilustracyjna współgrająca z tekstem” (s. 8). W kilku zdaniach scharakteryzował projekty: „Cała oprawa plastyczna spektaklu od scenografii w wielu odsłonach, wszystkie lalki, płócienne kurtyny aż po projekt drukowanego z okazji wystawiania sztuki programu to jego dzieło. Każdą z lalek potraktował humorystycznie i indywidualnie. Andersen miał przesadnie wielki nos i modny płaszcz z początku XX wieku, komendant straży był w pełnym rynsztunku. marszałek nosił galowy mundur z orderami i sumiasty wąs, królewna urocze, kręcone loki, a psy o oczach jak srebrne talary były śmiesznymi czarnymi pudlami […].Z kolei scenografia „Krzesiwa” cieszyła oko soczystym błękitem nieba, różowymi cegłami zamku ze spiczastymi wieżyczkami, czerwonymi dachami zabudowań, które dekorował mur pruski. Natomiast mur obronny z okienkami na działa i armaty, żywcem przypominał prostokąty znane z abstrakcyjnych obrazów Nowosielskiego” (s. 9).

W katalogu znajdują się także przedruki kilku artykułów A[ndrieja] Fiedotowa i Jana Malika o teatrze lalkowym z czasopisma „Teatr Lalek” z lat 50. minionego wieku, do których ilustracyjne rysunki wykonał Jerzy Nowosielski. Jest ponadto tekst malarza, w którym wykazał się dużą znajomością problemów repertuarowych, warsztatowych i estetycznych twórców spektakli lalkowych. Obejrzane przedstawienia poddał wielostronnej i krytycznej ocenie. Jerzy Nowosielski zwracał uwagę, że w teatrze lalkowym dominuje baśniowa fantastyka, a jego zdaniem mogłyby się pojawiać sztuki z repertuaru klasycznego teatru dla dorosłego widza, ponieważ nie można łączyć, zgodnie z tradycją europejską, sceny lalkowej wyłącznie z teatrem dla dzieci. Upominał się o marionetki, a także o wyraźne odróżnienie głosów aktora i lalki. Dopuszczał scenę pudełkową i otwartą, przestrzegał przed „zgubieniem” lalki w bogatej scenografii.

Patrząc w Bunkrze Sztuki na rysunki, scenę i kukiełki czy słuchając tekstu, można się zastanawiać, co jest, a czego nie ma z opowieści Andersena w projekcie scenicznym; jakie jest przesłanie opowieści, dlaczego jest w niej okrucieństwo; jakie znaczenie ma motyw tytułowego krzesiwa.

Beata Mytych-Forajter w swojej interpretacji „Krzesiwa” wskazuje nie tylko na możliwości przekraczania rozmaitych ograniczeń przez bohatera, który zdobył magiczne krzesiwo, ale także na siłę wyobraźni i opowieści rozpalanych przez ogień wydobyty z głębi wierzby: „masz krzesiwo, to znaczy − masz opowieść, więc masz wszystko!” (s. 226).

Do opowieści „Krzesiwo” nawiązał słynny japoński architekt Kengo Kuma w konstrukcji nowego Muzeum Andersena w Odense (od 2021), proponując zwiedząjącym niezwykłe labirynty roślinne i wejście jakby w głąb drzewa, podobnie jak bohater dostał się do pnia starej wierzby, aby tam za radą czarownicy odkryć skarby. Architekt, składając hołd pisarzowi, podkreślał lekcję marzeń, którą pozostawił Andersen.

Bibliofilski tom został przygotowany w Muzeum Książki Dziecięcej w nieodległe od siebie rocznice urodzin poety i malarza (1903 i 1923 rok). Autorka i autor wstępu wyjaśniają układ liryków: nastrojowe kołysanki, pejzaże, poezja dnia codziennego, liryki z motywami oniryczno-metafizycznymi, technicznymi oraz katastroficznymi. Dostrzegają możliwości odbioru obu artystów „w perspektywie wspólnoty myśli i w kategoriach intersemiotycznej korespondencji form i tematów” (s. 6).

Tom liczy prawie sto stron. Obejmuje 50 liryków Czechowicza oraz 17 reprodukcji obrazów Jerzego Nowosielskiego. Jedna strona obwoluty informuje o tytule publikacji (czarna czcionka na beżowym tle), a druga - przedstawia wielobarwną reprodukcję abstrakcyjnego obrazu malarza. Wszystkie reprodukcje wewnątrz książki są na oddzielnych kartach i podpisane na odwrocie kart. Tom otwiera słowo wstępne Marty Niewieczerzał i Macieja Skowery, a zamykają: posłowie „W cieniu grozy” Grzegorza Leszczyńskiego oraz wykaz źródeł i noty biograficzne osób, które współprzygotowały tom. Z wykazu źródeł wynika, że w tomie są pierwodruki z czasopism oraz wiersze z pierwszych wydań książkowych (od 1927 do 1993).

Wybór liryków otwiera „Kołysanka” - z motywami z Kazimierza Dolnego, kogucikiem oraz rozgwieżdżonym niebem odbijającym się w szerokiej Wiśle - z której zaczerpnięto tytułowe wersy, a zamyka coda – z motywem jeziora, rybakiem i kontrastem między przyrodą a przemysłem w mieście. Jest piękny liryk „przez kresy”. Mam takie osobiste wspomnienie z zajęć z dydaktyki literatury. Wtedy studentka polonistyki L. K. przedstawiła kapitalną interpretację liryku i na tej podstawie przygotowała bardzo ciekawą lekcję literacką (np. muzyczność liryku, motyw księżyca i wieloznaczność tytułowego słowa). Już jako polonistka w liceum spotkała się z kandydatkami i kandydatami na nauczycieli, opowiadając im o pracy w szkole i o swoich mistrzach, Sokratesie i Chrystusie.

W antologii jest kilka reprodukcji kompozycji abstrakcyjnych, co pozwala na dowolne interpretacje i poezji, i malarstwa oraz zwraca uwagę na kolorystykę, operowanie barwnymi plamami oraz fragmentaryzację świata i katalogowanie wrażeń zmysłowych w poezji. Portrety muzyków korespondują z muzycznością liryki poety („niebieskawy akord” – s. 59), natomiast akty – z motywami miłosnymi, a wyraz twarzy portretowanych osób - z niepokojami i lękami Czechowicza, bohaterów jego liryki, w tym także z „ja” lirycznego, z grozą, apokaliptyczną tonacją liryki, zawartym w niej przeczuciem śmierci. Obraz „Rzeźnia” można połączyć z lirykiem „śmierć”, o krowach wiezionych na rzeź. Być może, znalazłoby się w tomie miejsce na obraz Nowosielskiego z pociągiem czy kolejką. Czytelnicy otrzymali pomysłowo i pięknie wydaną książkę, inspirującą do dalszego czytania i oglądania oraz do przemyślenia wzajemnych związków słów i obrazów.

Władysław Panas w nawiązaniu do rocznicy urodzin Józefa Czechowicza napisał tekst o dzieciństwie poety z „sutereny na Kapucyńskiej”, równocześnie „krypty grobowej” i „lochu więziennego”. Dostrzegł analogię z ubogim dzieciństwem Andersena i jaskółką z „Calineczki”. U obu chłopców dostrzegał cechujące ich przerażenie i zachwyt.

Na przykładach omawianych tekstów kultury możemy prześledzić drogę twórczą artysty scenografa i zespołu redaktorskiego - od pomysłów i malarskich szkiców do inscenizacji, a w drugim przypadku - od wyboru liryków i układu antologii do wyboru reprodukcji oraz ich rozmieszczenia w książce.

Zachęciłabym także do zwiedzenia Muzeum Józefa Czechowicza w Lublinie, do spaceru śladami „Poematu o mieście” w lipcową pełnię księżyca (spacery organizuje ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, wydając każdego roku tekst poematu, w tym kilka kartek na papierze czerpanym), do zobaczenia domu Nowosielskiego w Krakowie i muralu dla artysty, do pójścia na cmentarz Rakowicki, gdzie na grobie artysty malarza stoi wysoki, drewniany krzyż prawosławny z małą reprodukcją obrazu „Wschód słońca” (projekt Krzysztofa Lenartowicza). Adam Walanus w grudniu 2023 roku utrwalił na zdjęciach performance Piotra Lutyńskiego, który na Wiśle umieścił tabliczkę z nazwą: ulica Nowosielskiego.

Literatura:

https://bunkier.art.pl/exhibition/daj-mi-wszystko/ 29.02.2024 – 01.09.2024.

Jerzy Nowosielski. Teatr lalek. Notatki – część piąta. Galeria Starmach, Kraków 2015. https://jerzynowosielski.com/jerzy-nowosielski-teatr-lalek-notatki-czesc-piata/.

T. Kornaś: „Jerzy Nowosielski. Lalki, ikony i socrealizm”. „Teatr Lalek”. R. 2022, nr 2-3.

B. Mytych-Forajter: „Wyprawa po ogień: »Krzesiwo« Hansa Christiana Andersena”. W: I. Gralewicz-Wolny, B. Mytych-Forajter (red.), "Par coeur: twórczość dla dzieci i młodzieży raz jeszcze”. Katowice.

W. Panas: „Tu mnie skrzydłem uderzyła trwoga”. Szkic traumatyczno-estetyczny na urodziny Józefa Czechowicza. „Roczniki Humanistyczne”. R. 2007.
Józef Czechowicz: „Dawno już ucichł złoty kogucik. Z obrazami Jerzego Nowosielskiego”. Wiersze: Józef Czechowicz, obrazy: Jerzy Nowosielski. Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy – Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego. Warszawa 2023.