ISSN 2658-1086

1 marca 5 (533) / 2026

Maja Baczyńska,

BYĆ ARTYSTĄ W RODZINIE ('WARTOŚĆ SENTYMENTALNA')

A A A
„Wartość sentymentalna” intryguje już od pierwszych ujęć – sekwencja otwierająca przywołuje perspektywę obiektu, a konkretnie domu, w którym dorastały główne bohaterki. Nastrojowe zdjęcia i oryginalne ujęcie tematu rozpalają wyobraźnię, wprowadzając nas w świat wrażliwości starszej z sióstr, Nory (Renate Reinsve; w dzieciństwie autorki przytaczanego na początku opowiadania o domu rodzinnym, w dorosłym życiu aktorki), i więzi łączącej ją z jej młodszą siostrą, historyczką akademicką Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas). Dom był świadkiem przemian zachodzących w ich rodzinie, od kilku pokoleń należąc do rodziny ojca Nory i Agnes, reżysera Gustava Borga (Stellan Skarsgård). Nic dziwnego, że tak mocno zainspirował bohaterkę i jednocześnie wpłynął na jej delikatną psychikę. To tutaj popełniła przed laty samobójstwo jej babcia i tu także rozpadło się małżeństwo jej rodziców. Ten dom nie lubił ciszy, wysłuchał wielu historii (matka dziewczynek była terapeutką), a paradoksalnie „nabrał lekkości”, gdy Gustav odszedł od żony. Od tego czasu Nora pozostaje jakby uczuciowo zamrożona, jedynie na scenie odnajduje kontakt ze swoimi emocjami, choć pozostaje to okupione ogromną tremą i problemami emocjonalnymi, a także… lękiem przed bliskością i w konsekwencji przytłaczającą samotnością. Nora ma w sobie wiele gniewu na długo nieobecnego w jej życiu ojca. Złość artystki eskaluje w chwili, kiedy ten pojawia się na pogrzebie matki swoich córek. Tym bardziej, że wykorzystuje tę sytuację, aby zaproponować córce udział w jego nowym, bodaj ostatnim filmie, którego scenariusz napisał specjalnie z myślą o niej.

Film Joachima Triera (m.in. „Najgorszy człowiek na świecie”) porusza wiele ważnych i trudnych tematów. Sporo w nim przede wszystkim o stracie odczuwanej tak psychicznie, jak i fizycznie – i niekoniecznie wyłącznie w kontekście śmierci kogoś bliskiego. To subtelna analiza sytuacji z różnych powodów „nieobecnych” członków rodziny, przyjrzenie się, z czego ta – metaforyczna bądź faktyczna – luka może wynikać, podkreślenie, że warto się nad nią pochylić, zanim się kogoś za nią obwini. Nasuwa to skojarzenia z książkami Petera A. Levine’a, eksperta w dziedzinie leczenia traumy, u którego pojawia się definicja traumy pokoleniowej (transgeneracyjnej). Bo „Wartość sentymentalna” to w rzeczy samej mądra opowieść właśnie o traumie przechodzącej z pokolenia na pokolenie i o tym, jak wytrwała miłość i autoterapia przez sztukę mogą uleczyć relacje rodzinne i nadać istniejącym więziom autentyzm tam, gdzie narzędzia psychoterapeutów czasem pozostają bezsilne.

Trier pokazuje nam, że nie warto też chować się za wzbudzającymi sentyment przedmiotami, którym nadajemy przesadną wartość (albo próbujemy to robić, co jest dostrzegalne np. u Agnes po pogrzebie matki). Bardziej lecznicze mogą okazać się konfrontacja z trudną przeszłością i stanięcie wobec siebie w prawdzie, o ile jesteśmy na to gotowi i mamy na to mądry pomysł. Potrzebne jest nowe otwarcie. Wspólne przepracowanie nigdy wcześniej niewyrażonego bólu, dostrzeżenie tak rodzinnych podobieństw, jak i akceptacja inności i odrębności każdego z członków rodziny. I tym ostatecznie okazuje się propozycja Gustava dla Nory, a później i dla małoletniego syna Agnes, którego reżyser również zaprasza do rodzinnego projektu. To też okazja dla samego Gustava do nawiązania głębszego porozumienia ze swoją rodziną językiem, w którym mówi najlepiej – językiem filmu. Zresztą u artystów wszelkiej maści bywa częste, że wszelkie niedostatki charakteru rekompensują z nawiązką poprzez sztukę. Co ciekawe, Trier w rozmowie z „Euronews” przyznał, że punktem wyjścia była dla niego świadomość ograniczoności czasu – jego bohaterowie nie mają wiele czasu na znalezienie porozumienia, Gustav jest coraz starszy. „Dom jest świadkiem tej świadomości. Jest też niezwykle filmowy, bo działa jak postać, która żyła przez cały XX wiek. Pokazać w tych murach fakturę historii i ślady czasu było dla mnie ekscytujące” – miał stwierdzić (Buse, Trier 2025).

Sporo tu wątków, czasami norweski reżyser zdaje się niezdecydowany, za którym naprawdę chce podążać. Można to zrozumieć – zarówno psychika artysty (i godzenie przez niego życia rodzinnego z karierą), jak i rodzina sama w sobie z całym swoim bagażem doświadczeń są kwestiami na tyle złożonymi, że jeden film to za mało, aby w pełni o nich opowiedzieć. Siłą „Wartości sentymentalnej” jest natomiast doborowa obsada i świetna gra aktorska (m.in. Złoty Glob dla Skarsgårda). Poruszeni przyglądamy się, jak powstaje film w filmie – a w rzeczywistości obraz o każdym z nas. Bo przecież Gustav raczej nie o Oscary walczy, a o odnalezienie swojego miejsca w rodzinie tu i teraz; za to za film Triera pozostaje nam trzymać w oscarowym wyścigu kciuki, bo jest nominowany w aż dziewięciu kategoriach.

Pięknie to wszystko dopełnia instrumentalna muzyka polskiej kompozytorki i pianistki Hani Rani, nagrana w kultowym Abbey Road i studiu Polskiego Radia. Nie jest jej dużo, lecz niesłychanie płynnie wkomponowuje się w obraz, a po napisach końcowych jej echo zostaje w nas na długo. Nawet krótkie motywy, takie jak ten dedykowany Gustavowi czy Norze, dotykają nas i są zapamiętywalne. Warstwa muzyczna okazuje się bogata – raz mroczna jak depresja, innym razem migotliwa i lekka niczym nadzieja. Słychać, że Hania Rani preferuje kino autorskie, artystyczne. Tym bardziej cieszy, że zarówno muzyka, jak i sam film, scenariusz, reżyseria i główne role zostały docenione przez Europejską Akademię Filmową. Szczególnie że w tym roku konkurencja była bardzo mocna. Tematy poruszane przez Triera odnajdziemy i u konkurentów (także oscarowych) – ale to nie szkodzi. Film pozostaje wart polecenia i z pewnością słowa uznania dla reżysera, jakie otrzymał wraz z Grand Prix w Cannes, były zasłużone. Inspirował się wielkimi skandynawskiej kinematografii i do tej wielkości z pewnością się zbliżył.

LITERATURA:

„Joachim Trier o swoim najnowszym filmie »Wartość sentymentalna«”. Rozm. K. Buse. „Euronews.com”. 26.12.2025. https://pl.euronews.com/culture/2025/12/26/pamiec-domu-joachim-trier-o-swoim-najnowszym-filmie-wartosc-sentymentalna [tekst, pierwotnie opublikowany w języku tureckim, został przetłumaczony przy pomocy sztucznej inteligencji stosowanej przez portal „Euronews.com”].
„Wartość sentymentalna”. Reżyseria: Joachim Trier. Scenariusz: Joachim Trier i Eskil Vogt. Zdjęcia: Kasper Tuxen. Muzyka: Hania Rani. Obsada: Renate Reinsve, Inga Ibsdotter Lilleaas, Stellan Skarsgård, Elle Fanning. Gatunek: komediodramat. Produkcja: Norwegia, Niemcy, Dania, Francja, Szwecja, 2025, 133 min.