COŚ WIĘCEJ (ANETA ŚWIDER-PIÓRO: 'GROBU UCHYLIĆ ZASŁONĘ. PEJZAŻ CMENTARNY I MOTYWY FUNERALNEW TWÓRCZOŚCI JULIUSZA SŁOWACKIEGO')
A
A
A
Tytuł jednego z opowiadań Andrzeja Sapkowskiego wydaje się idealną ilustracją spojrzenia Słowackiego na przestrzenie cmentarne. Obecność motywów funeralnych w twórczości poety to nie tylko pokłosie ówczesnej artystycznej nowomody, o której wspomina Aneta Świder-Pióro (zob. s. 47), a odzwierciedlenie określonej filozofii życia, w które nieodłącznie wpisane jest dryfowanie wokół grobu (zob. tamże). W swojej książce poświęconej temu zagadnieniu badaczka uchyla tę zasłonę – i wprowadza czytelników i czytelniczki w świat wewnętrzny poety, dokonując, w sposób nienachalny i subtelny (co wydaje się pożądane w kontekście podejmowanej tematyki) jego swoistej wiwisekcji.
Studium autorstwa Świder-Pióro, pomimo że oczywistą dominantę stanowi tu perspektywa literaturoznawcza, nie jest ograniczone wyłącznie do tej optyki; istotną rolę w rozumieniu głębi motywów funeralnych w twórczości Wieszcza pełni relacja; z miejscem, kobietami, literatami tworzącymi w estetyce bliskiej Słowackiemu – i zarówno clou, jak i enigmę tych relacji autorka potrafi uchwycić, rzecz jasna w takim zakresie, w jakim dziedzictwo poety jej na to pozwala. I choć badaczka stroni od tropów psychoanalitycznych, co zresztą sama podkreśla (zob. przyp. 25, s. 38), i tak w wielu obszarach jej analiz dostrzec można delikatne ich prześwity. Świder-Pióro, świadoma złożoności konstrukcji psychoemocjonalnej podmiotu, z którym obcuje, pozwala odbiorcom i odbiorczyniom je zauważyć, ale nie dookreślić. Tę – widoczną w niektórych konstatacjach – powściągliwość uznać należy za niepodważalny walor omawianej pozycji.
Badaczka prowadzi zatem czytelników i czytelniczki nie tylko po trajektoriach wojaży Słowackiego, ale również ścieżkach jego osobniczej wrażliwości i myśli. W tym kontekście szczególnie poruszająco pod piórem autorki wybrzmiewa wątek doświadczenia peregrynacji, podjęty w podrozdziale „Na szczycie piramid (…) czytałem smutny”. Świder-Pióro podkreśla również istotę inskrypcji w odniesieniu do motywów funeralnych w twórczości poety, poświęciwszy jej cały rozdział.
„Grobu uchylić zasłonę. Pejzaż cmentarny i motywy funeralne w twórczości Juliusza Słowackiego” to również zaproszenie do wędrówki genologicznej, bowiem badaczka prowadzi odbiorców i odbiorczynie przez szlaki różnych gatunków uprawianych przez Wieszcza; w swoich analizach autorka często sięga do Urbainowego Przedmiotu Funeralnego, m.in. w odniesieniu do granicy – czy raczej graniczności. Kategoria ta w szczególny sposób dochodzi do głosu w „Śnie srebrnym Salomei”, gdzie ujawnia się w martwocie, na poziomie fizycznym, w zwiędłości, trupiości, jak w jednym z przywołanych przez autorkę cytatów (zob. s. 173). Jeszcze bardziej przerażająca wydaje się wizja głów dzieci toczących się po ziemi; „Jednakże ich estetyka i znaczeniowa specyfika jest szczególna – właściwa bodajże jedynie Słowackiemu. Jego funeralne wizje żywych-martwych ciał nie są rzucane ad hoc odbiorcy, w jakimś nieuzasadnionym chaosie, by sprowadzić nań uczucie przerażenia. Przeciwnie, oświetla je wiara w inny wymiar, tak intensywnie dojrzewająca w myśli pisarza na tym etapie jego twórczości i egzystencji – dlatego nie ku nicości wydaje się kierować informe, które antycypuje niedaleką przyszłość materii tychże ludzkich istnień” (s. 177).
Aneta Świder-Pióro zaprasza również czytelników i czytelniczki do zgłębienia metaforyki obejmującej nie tylko cmentarne przestrzenie, ale także na przykład… roślinność. Jednym z chętnie wykorzystywanych przez Słowackiego symboli był cyprys – jako drzewo oznaczające równocześnie życie i śmierć (zob. s. 118); badaczka sięga również do nieoczywistych motywów, takich jak ziarno.
Niebagatelną zaletą książki „Grobu uchylić zasłonę. Pejzaż cmentarny i motywy funeralne w twórczości Juliusza Słowackiego” jest przybliżenie tytułowej tematyki jako swoistego spektrum, z uwzględnieniem rozwojowej dynamiki artystycznej poety. Świder-Pióro prowadzi czytelników i czytelniczki przez poszczególne etapy jego twórczości, ale przecież nie tylko twórczość jest przedmiotem recenzowanego studium. Coś więcej.
Studium autorstwa Świder-Pióro, pomimo że oczywistą dominantę stanowi tu perspektywa literaturoznawcza, nie jest ograniczone wyłącznie do tej optyki; istotną rolę w rozumieniu głębi motywów funeralnych w twórczości Wieszcza pełni relacja; z miejscem, kobietami, literatami tworzącymi w estetyce bliskiej Słowackiemu – i zarówno clou, jak i enigmę tych relacji autorka potrafi uchwycić, rzecz jasna w takim zakresie, w jakim dziedzictwo poety jej na to pozwala. I choć badaczka stroni od tropów psychoanalitycznych, co zresztą sama podkreśla (zob. przyp. 25, s. 38), i tak w wielu obszarach jej analiz dostrzec można delikatne ich prześwity. Świder-Pióro, świadoma złożoności konstrukcji psychoemocjonalnej podmiotu, z którym obcuje, pozwala odbiorcom i odbiorczyniom je zauważyć, ale nie dookreślić. Tę – widoczną w niektórych konstatacjach – powściągliwość uznać należy za niepodważalny walor omawianej pozycji.
Badaczka prowadzi zatem czytelników i czytelniczki nie tylko po trajektoriach wojaży Słowackiego, ale również ścieżkach jego osobniczej wrażliwości i myśli. W tym kontekście szczególnie poruszająco pod piórem autorki wybrzmiewa wątek doświadczenia peregrynacji, podjęty w podrozdziale „Na szczycie piramid (…) czytałem smutny”. Świder-Pióro podkreśla również istotę inskrypcji w odniesieniu do motywów funeralnych w twórczości poety, poświęciwszy jej cały rozdział.
„Grobu uchylić zasłonę. Pejzaż cmentarny i motywy funeralne w twórczości Juliusza Słowackiego” to również zaproszenie do wędrówki genologicznej, bowiem badaczka prowadzi odbiorców i odbiorczynie przez szlaki różnych gatunków uprawianych przez Wieszcza; w swoich analizach autorka często sięga do Urbainowego Przedmiotu Funeralnego, m.in. w odniesieniu do granicy – czy raczej graniczności. Kategoria ta w szczególny sposób dochodzi do głosu w „Śnie srebrnym Salomei”, gdzie ujawnia się w martwocie, na poziomie fizycznym, w zwiędłości, trupiości, jak w jednym z przywołanych przez autorkę cytatów (zob. s. 173). Jeszcze bardziej przerażająca wydaje się wizja głów dzieci toczących się po ziemi; „Jednakże ich estetyka i znaczeniowa specyfika jest szczególna – właściwa bodajże jedynie Słowackiemu. Jego funeralne wizje żywych-martwych ciał nie są rzucane ad hoc odbiorcy, w jakimś nieuzasadnionym chaosie, by sprowadzić nań uczucie przerażenia. Przeciwnie, oświetla je wiara w inny wymiar, tak intensywnie dojrzewająca w myśli pisarza na tym etapie jego twórczości i egzystencji – dlatego nie ku nicości wydaje się kierować informe, które antycypuje niedaleką przyszłość materii tychże ludzkich istnień” (s. 177).
Aneta Świder-Pióro zaprasza również czytelników i czytelniczki do zgłębienia metaforyki obejmującej nie tylko cmentarne przestrzenie, ale także na przykład… roślinność. Jednym z chętnie wykorzystywanych przez Słowackiego symboli był cyprys – jako drzewo oznaczające równocześnie życie i śmierć (zob. s. 118); badaczka sięga również do nieoczywistych motywów, takich jak ziarno.
Niebagatelną zaletą książki „Grobu uchylić zasłonę. Pejzaż cmentarny i motywy funeralne w twórczości Juliusza Słowackiego” jest przybliżenie tytułowej tematyki jako swoistego spektrum, z uwzględnieniem rozwojowej dynamiki artystycznej poety. Świder-Pióro prowadzi czytelników i czytelniczki przez poszczególne etapy jego twórczości, ale przecież nie tylko twórczość jest przedmiotem recenzowanego studium. Coś więcej.
Aneta Świder-Pióro: „Grobu uchylić zasłonę. Pejzaż cmentarny i motywy funeralne w twórczości Juliusza Słowackiego”. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

