APTECZKA ŹRÓDŁOWA (FLORIAN STEGER: 'MEDYCYNA ANTYCZNA')
A
A
A
Florian Steger zadebiutował w języku polskim niedawno i to dwiema istotnymi pozycjami. Co prawda jego artykuły w języku angielskim i niemieckim ukazywały się w „Acta Universitatis Lodzensis”, ale szerszemu gronu polskich miłośników starożytności pozostawał nieznany. Tymczasem najpierw Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec wydało pod marką Homini jego monografię „Asklepios. Medycyna i Kult” (2024), w tym roku zaś Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego publikuje opracowaną przez Stegera obszerną antologię źródeł o charakterze podręcznikowym.
Autor jest specjalistą od historii medycyny, profesorem Uniwersytetu w Ulm. Pisze zasadniczo po niemiecku, ale jego książki przełożono na kilka języków. Do 2025 „Asklepios” miał pięć tłumaczeń, „Medycyna antyczna”, wydana oryginalnie w 2021 roku, została zaś dotychczas przełożona na węgierski, włoski i bułgarski. Udostępnienie dorobku Stegera w języku polskim warto zauważyć i podkreślić, gdyż w ostatnim czasie tłumaczy się w Polsce światową literaturę starożytniczą niemal wyłącznie z angielskiego. Nie jest to jednak zasługa wyłączna Wydawnictwa UJ, bowiem to macierzysta uczelnia wsparła upowszechnienie dorobku swego pracownika – strona redakcyjna podaje, że publikację sfinansował Uniwersytet w Ulm. Dobry to przykład na to, jak można umiędzynaradawiać jednocześnie naukę jako taką, a własną uczelnię w szczególności. Warto dać to pod rozwagę włodarzom polskich uczelni.
Stegera szczególnie interesują etyka medyczna, medycyna z perspektywy pacjenta, społeczna rola lekarza. Jest to w sposób jasny widoczne również w opracowanej przez niego antologii, której tytuł może być nieco mylący dla czytelnika. Warto bowiem podkreślić, że książka nie stanowi syntezy antycznej wiedzy medycznej. Jest raczej skupiona na społecznym wymiarze medycyny, a więc znajdziemy tu informacje o kształceniu lekarzy, o ich pozycji społecznej i zawodowej, o szkołach medycznych, o etyce pracy itp., ale np. nie o antycznej kardiologii czy chirurgii – jeśli takie wątki się pojawiają, to niejako przy okazji prezentowania innego zagadnienia.
Książka ma charakter zbioru źródeł pogrupowanych wedle kilkunastu kategorii opatrzonych wstępami. Polski tytuł nie oddaje istoty publikacji, ale niemiecki oryginał posiada odpowiedni podtytuł: „Einführung und Quellensammlung” [„Wprowadzenie i zbiór źródeł”]. Wprowadzenia do poszczególnych partii są bardzo zwięzłe, oparte zasadniczo na tekstach zawartych w części źródłowej. Z drugiej jednak strony to treść wprowadzeń narzuca zawartość zbioru źródeł, która niekiedy znacząco odbiega od przewodniego tematu danego rozdziału po to, by zilustrować dygresje pojawiające się we wprowadzeniu. Tak np. w rozdziale „Medycyna w Biblii” znajdują się cytaty z Hipokratesa i Plutarcha na temat natury trądu (zob. s. 70-71).
Rozdziały mają zasadniczo układ chronologiczny. Rozdział pierwszy dotyczy medycyny mezopotamskiej i egipskiej, rozdział ostatni medycyny w Bizancjum. Większa część książki skupia się na medycynie greckiej i rzymskiej. Mamy zarówno partie poświęcone konkretnym szkołom medycznym i autorom dzieł lekarskich, jak i partie bardziej przeglądowe. Dwa rozdziały poświęcone zostały obszarom szczególnego zainteresowania Stegera („Etyka w medycynie”, „Asklepios. Kult i medycyna”). Zwłaszcza ten pierwszy może być interesujący także dla niespecjalistów, zawiera bowiem również źródła dotyczące stosunku antycznych do aborcji i eutanazji. Oba dylematy etyczne były różnorako rozstrzygane przez starożytnych, choć można uznać, że przeważał stosunek krytyczny, zwłaszcza odnośnie do aborcji i eutanazji czynnej, znajdujący oparcie w przysiędze Hipokratesa. Sam Steger omawia obie kwestie we wstępie do odnośnego rozdziału dokładniej niż inne problemy poruszane w książce.
Wątpliwości metodologiczne budzi rozdział „Medycyna w Biblii”, gdzie zestawiono razem teksty staro- i nowotestamentowe, które – w kwestii wiedzy i praktyki medycznej – są produktami dwóch odmiennych tradycji kulturowych. Fakt, że znalazły się w tym samym zbiorze chrześcijańskich ksiąg świętych, nie ma tu wielkiego znaczenia. Teksty Biblii hebrajskiej powinny trafić do rozdziału poświęconego medycynie we „wczesnych kulturach wysokorozwiniętych” (takiej frazy używa autor na określenie Mezopotamii i Egiptu).
Źródła co do zasady podawane na stronach widzących zarówno w wersji oryginalnej (na verso) jak i w przekładzie (recto). Dotyczy to wszystkich tekstów greckich i łacińskich, jak również kilku hebrajskich oraz jednego tekstu koptyjskiego. Teksty akadyjskie, egipskie (poza koptyjskim) oraz arabskie podane są jedynie w przekładzie.
Ogromną wartością książki okazują się właśnie tłumaczenia źródeł na język polski dokonane w zdecydowanej większości z języków oryginalnych, nie zaś z przekładów niemieckich (choć są od tej zasady nieliczne wyjątki). Osobni tłumacze odpowiadają ze przekłady z greki (Jan Skarbek-Kazanecki, Aneta Tylak) i łaciny (Sylwia Krukowska). Są to filologowie klasyczni związani z Uniwersytetem Łódzkim. Zadbano jednak także i o to, aby przełożyć z oryginałów teksty w językach starożytnego Bliskiego Wschodu. Teksty akadyjskie przetłumaczyła Sara Manasterska, a egipskie przełożyli Filip Taterka (papirusy medyczne) i Grzegorz Ochała (tekst koptyjski). Tak dobrany zespół fachowych tłumaczy jak najlepiej świadczy o profesjonalnym podejściu do całego zamierzenia ze strony wydawnictwa. Nowe przekłady, choć są to z reguły krótkie passusy, znacznie wzbogacają pulę antycznej literatury medycznej dostępnej po polsku.
Oczywiście nie wszystkie teksty przełożono od nowa. Wykorzystano także istniejące już tłumaczenia polskie – trzeba jednak przyznać, że w przypadku fachowej literatury medycznej z antyku korpus przekładów jest niewielki. Zaznaczmy też, że choć przekład „De medicina” Celsusa autorstwa Henryka Łuczkiewicza opatrzono w bibliografii datą 2019, to jest to rok wydania reprintu, sam zaś przekład ukazał się w roku 1889. Możemy jednak nieco rozszerzyć listę istniejących polskich przekładów ponad te wykorzystane w książce. Podam dwa przykłady nowych tłumaczeń, do których zresztą wydawcy „Medycyny antycznej” mogli nie mieć dostępu, bo ukazały się niedawno. Fragmenty Alkmajona z Krotony przełożył Marian Wesoły (Wesoły 2023; zob. zwł. Wesoły 2023: 109, gdzie znajduje się przekład tekstu ze s. 98 z omawianej tu książki; przekład Skarbek-Kazaneckiego wydaje się jednak dokładniejszy.). Żywot Hipokratesa autorstwa pseudo-Soranusa wraz z innymi tekstami poświęconymi Hipokratesowi znajdziemy zaś w 71 tomie „Biblioteki Antycznej” (zob. Wiszowata 2023), który – niestety – dla szerokiej publiczności dostępny jest tylko on-line. Z autorów często cytowanych przez Stegera brakuje w języku polskim przede wszystkim większej części korpusu hipokratejskiego i pism Galena, stąd tłumaczenia zawarte w „Medycynie antycznej” nieco wypełniają tę lukę. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre pisma Galena, w tym te przywoływane w recenzowanym zbiorze, mają już polskie przekłady. Zostały one wyłuskane w świeżej i nieocenionej bibliografii tłumaczeń z literatury starogreckiej, z której stale korzystam i którą śmiało rekomenduję (zob. Stawiszyński 2026: 297-299).
Nie starałem się śledzić systematycznie pracy tłumaczy. Osoby zainteresowane mogą jednak tego spróbować, mają bowiem do dyspozycji tekst oryginalny. Należy jednak zaznaczyć, że język medyczny, tak w antyku jak i dzisiaj, jest specyficzny i nawet filologowie klasyczni, nieobeznani z całym kontekstem medycyny antycznej, jak również współczesną nomenklaturą medyczną, będę mieli trudności ze zrozumieniem sensu wielu passusów. Kilka miejsc w tłumaczeniach tekstów nieliterackich rzuciło mi się jednak w oczy.
W inskrypcji CIL VIII 4896 (zob. s. 397) termin „medicus” został niefortunnie przełożony jako „doktor” (termin szeroki i wieloznaczny, skądinąd zapożyczenie z łaciny) – lepiej byłoby przełożyć dokładnie jako „lekarz”. W przekładzie nie oddano również zaimka „sibi”, który wskazuje, że wystawczyni wzniosła pomnik nagrobny dla siebie.
W tekście papirusu P.Apoll. 58 (zob. s. 424-425) grecki termin ἐλάχιστος πρεσβύτερος przełożono jako „najniższy rangą prezbiter”. To błędna interpretacja. Trzeba bowiem znać konwencje chrześcijańskich listów, by wiedzieć, że jest to konwencjonalna formuła samouniżenia i oznacza mniej więcej „wielce uniżony” (por. prawidłowe niemieckie „unbedeutende” [Steger 2021: 419]). Na marginesie – polski tłumacz znacznie lepiej oddał grecki tytuł „apa” jako „ojciec” (zwykle nietłumaczony, bo w grece jest zapożyczeniem z aramejskiego, niemniej jego podstawowe znaczenie to właśnie „ojciec”) niż tłumacz niemiecki, który podaje „der Geistliche” (Steger 2021: 419), czyli „duchowny”.
W inskrypcji CIL VI 9476 (zob. s. 441) łacińskie „capsarius” można oddać chyba lepiej rzeczownikowo jako „szatniarz”, niż czasownikowo „dbał o dzież”. Tu lepiej przekład niemiecki („Kleiderbewahrer” [Steger 2021: 437]).
Niekiedy budzą wątpliwości zasady oddawania imion greckich i łacińskich oraz ich deklinacja, są to jednak problemy, z którymi tłumacz tekstów starożytnych mierzy się stale.
Przekład tekstu odautorskiego z niemieckiego jest sprawny, ale miejscami sztywny i formularny, wielokrotnie korzystający z tych samych fraz; niekiedy też jak gdyby uciekający od konkretu. Wydaje mi się jednak, że to cecha stylu Stegera. Dokonany przez innego tłumacza przekład dla Homini z 2024 roku ma podobne cechy. Kiedy na przykład nie wiem, co ma na myśli autor, gdy pisze, że „podejściom terapeutycznym Galena brak swoistości” (s. 455), to podobnie nie wiem, co autor miał na myśli w oryginale – „die mangelnde Spezifität einiger therapeutischer Ansätze des Galens” [Steger 2021: 451]).
Sam wywód autora jest miejscami niejasny. Na s. 411 czytamy: „większość znalezisk pochodzi ze Wschodu, zwłaszcza z miast i prowincji”. Nie jest to jednak błąd tłumacza – oryginał ma „vor allem in Städten und Provinzen” (Steger 2021: 405). Jako że miasta nie były wyłączone z rzymskich prowincji, myśl autora pozostaje enigmatyczna.
W innym miejscu (s. 412) Steger pisze o chrześcijańskiej godności „lewity” (obok diakona, prezbitera, mnicha itp.). Choć gdzie indziej wskazuje, że to metafora na określenie diakona (zob. s. 408; uwaga w nawiasie jest jednak trudno czytelna dla niespecjalistów), w tym miejscu wprowadza czytelnika nieświadomie w błąd, wyliczając ten termin obok rzeczywistych stopni kleru.
Przy licznych walorach publikacji, ma ona jedną, ogromną wadę o charakterze typograficznym. Zdecydowano się na publikację tekstu głównego w zadziwiająco niskim stopniu czcionki. Nie potrafię określić z pewnością, ale to 9 albo 10 punktów, stopień używany standardowo do przypisów lub cytatów blokowych. Czytanie całych akapitów zapisanych tym stopniem jest prawdziwą męczarnią, nie tylko dla niedowidzących. Właściwie książkę trzeba by czytać przez szkło powiększające. Nie wiem, czy decyzja ta była podyktowana względami oszczędnościowymi, czy innymi, ale w dużej mierze osłabia ona potencjał dostępności publikacji.
Mimo tego uważam książkę za niezwykle cenną. Zbiera ona i porządkuje rozproszony materiał źródłowy, w dużej mierze po raz pierwszy udostępniając go po polsku. Okaże się szczególnie pożyteczna w nauczania jako gotowy „wybór źródeł”. Nie jest to przy tym pozycja kierowana wyłącznie do badaczy i studentów. Zainteresowani etyką medyczną znajdą w niej bogaty materiał do rozważań i porównań.
LITERATURA:
Stawiszyński W.: „Od Homera do Symplicjusza. Dwanaście wieków literatury helleńskiej w polskich tłumaczeniach 1801–2024”. Kęty 2026.
Steger F.: „Antike Medizin: Einführung und Quellensammlung”. Stuttgart 2021.
Steger F.: „Asklepios. Medycyna i kult”. Przeł. M. Łągiewska. Kraków 2024.
Wesoły M.A.: „Alkmajon z Krotony, O naturze (Περὶ φύσεως). Ważniejsza doksografia i fragmenty”. „Sensus Historiae” 2023/2024, t. 53.
Wiszowata M: „O Hippokratesie (Pseudoepigrafy i żywoty)”. Wrocław 2023.
Autor jest specjalistą od historii medycyny, profesorem Uniwersytetu w Ulm. Pisze zasadniczo po niemiecku, ale jego książki przełożono na kilka języków. Do 2025 „Asklepios” miał pięć tłumaczeń, „Medycyna antyczna”, wydana oryginalnie w 2021 roku, została zaś dotychczas przełożona na węgierski, włoski i bułgarski. Udostępnienie dorobku Stegera w języku polskim warto zauważyć i podkreślić, gdyż w ostatnim czasie tłumaczy się w Polsce światową literaturę starożytniczą niemal wyłącznie z angielskiego. Nie jest to jednak zasługa wyłączna Wydawnictwa UJ, bowiem to macierzysta uczelnia wsparła upowszechnienie dorobku swego pracownika – strona redakcyjna podaje, że publikację sfinansował Uniwersytet w Ulm. Dobry to przykład na to, jak można umiędzynaradawiać jednocześnie naukę jako taką, a własną uczelnię w szczególności. Warto dać to pod rozwagę włodarzom polskich uczelni.
Stegera szczególnie interesują etyka medyczna, medycyna z perspektywy pacjenta, społeczna rola lekarza. Jest to w sposób jasny widoczne również w opracowanej przez niego antologii, której tytuł może być nieco mylący dla czytelnika. Warto bowiem podkreślić, że książka nie stanowi syntezy antycznej wiedzy medycznej. Jest raczej skupiona na społecznym wymiarze medycyny, a więc znajdziemy tu informacje o kształceniu lekarzy, o ich pozycji społecznej i zawodowej, o szkołach medycznych, o etyce pracy itp., ale np. nie o antycznej kardiologii czy chirurgii – jeśli takie wątki się pojawiają, to niejako przy okazji prezentowania innego zagadnienia.
Książka ma charakter zbioru źródeł pogrupowanych wedle kilkunastu kategorii opatrzonych wstępami. Polski tytuł nie oddaje istoty publikacji, ale niemiecki oryginał posiada odpowiedni podtytuł: „Einführung und Quellensammlung” [„Wprowadzenie i zbiór źródeł”]. Wprowadzenia do poszczególnych partii są bardzo zwięzłe, oparte zasadniczo na tekstach zawartych w części źródłowej. Z drugiej jednak strony to treść wprowadzeń narzuca zawartość zbioru źródeł, która niekiedy znacząco odbiega od przewodniego tematu danego rozdziału po to, by zilustrować dygresje pojawiające się we wprowadzeniu. Tak np. w rozdziale „Medycyna w Biblii” znajdują się cytaty z Hipokratesa i Plutarcha na temat natury trądu (zob. s. 70-71).
Rozdziały mają zasadniczo układ chronologiczny. Rozdział pierwszy dotyczy medycyny mezopotamskiej i egipskiej, rozdział ostatni medycyny w Bizancjum. Większa część książki skupia się na medycynie greckiej i rzymskiej. Mamy zarówno partie poświęcone konkretnym szkołom medycznym i autorom dzieł lekarskich, jak i partie bardziej przeglądowe. Dwa rozdziały poświęcone zostały obszarom szczególnego zainteresowania Stegera („Etyka w medycynie”, „Asklepios. Kult i medycyna”). Zwłaszcza ten pierwszy może być interesujący także dla niespecjalistów, zawiera bowiem również źródła dotyczące stosunku antycznych do aborcji i eutanazji. Oba dylematy etyczne były różnorako rozstrzygane przez starożytnych, choć można uznać, że przeważał stosunek krytyczny, zwłaszcza odnośnie do aborcji i eutanazji czynnej, znajdujący oparcie w przysiędze Hipokratesa. Sam Steger omawia obie kwestie we wstępie do odnośnego rozdziału dokładniej niż inne problemy poruszane w książce.
Wątpliwości metodologiczne budzi rozdział „Medycyna w Biblii”, gdzie zestawiono razem teksty staro- i nowotestamentowe, które – w kwestii wiedzy i praktyki medycznej – są produktami dwóch odmiennych tradycji kulturowych. Fakt, że znalazły się w tym samym zbiorze chrześcijańskich ksiąg świętych, nie ma tu wielkiego znaczenia. Teksty Biblii hebrajskiej powinny trafić do rozdziału poświęconego medycynie we „wczesnych kulturach wysokorozwiniętych” (takiej frazy używa autor na określenie Mezopotamii i Egiptu).
Źródła co do zasady podawane na stronach widzących zarówno w wersji oryginalnej (na verso) jak i w przekładzie (recto). Dotyczy to wszystkich tekstów greckich i łacińskich, jak również kilku hebrajskich oraz jednego tekstu koptyjskiego. Teksty akadyjskie, egipskie (poza koptyjskim) oraz arabskie podane są jedynie w przekładzie.
Ogromną wartością książki okazują się właśnie tłumaczenia źródeł na język polski dokonane w zdecydowanej większości z języków oryginalnych, nie zaś z przekładów niemieckich (choć są od tej zasady nieliczne wyjątki). Osobni tłumacze odpowiadają ze przekłady z greki (Jan Skarbek-Kazanecki, Aneta Tylak) i łaciny (Sylwia Krukowska). Są to filologowie klasyczni związani z Uniwersytetem Łódzkim. Zadbano jednak także i o to, aby przełożyć z oryginałów teksty w językach starożytnego Bliskiego Wschodu. Teksty akadyjskie przetłumaczyła Sara Manasterska, a egipskie przełożyli Filip Taterka (papirusy medyczne) i Grzegorz Ochała (tekst koptyjski). Tak dobrany zespół fachowych tłumaczy jak najlepiej świadczy o profesjonalnym podejściu do całego zamierzenia ze strony wydawnictwa. Nowe przekłady, choć są to z reguły krótkie passusy, znacznie wzbogacają pulę antycznej literatury medycznej dostępnej po polsku.
Oczywiście nie wszystkie teksty przełożono od nowa. Wykorzystano także istniejące już tłumaczenia polskie – trzeba jednak przyznać, że w przypadku fachowej literatury medycznej z antyku korpus przekładów jest niewielki. Zaznaczmy też, że choć przekład „De medicina” Celsusa autorstwa Henryka Łuczkiewicza opatrzono w bibliografii datą 2019, to jest to rok wydania reprintu, sam zaś przekład ukazał się w roku 1889. Możemy jednak nieco rozszerzyć listę istniejących polskich przekładów ponad te wykorzystane w książce. Podam dwa przykłady nowych tłumaczeń, do których zresztą wydawcy „Medycyny antycznej” mogli nie mieć dostępu, bo ukazały się niedawno. Fragmenty Alkmajona z Krotony przełożył Marian Wesoły (Wesoły 2023; zob. zwł. Wesoły 2023: 109, gdzie znajduje się przekład tekstu ze s. 98 z omawianej tu książki; przekład Skarbek-Kazaneckiego wydaje się jednak dokładniejszy.). Żywot Hipokratesa autorstwa pseudo-Soranusa wraz z innymi tekstami poświęconymi Hipokratesowi znajdziemy zaś w 71 tomie „Biblioteki Antycznej” (zob. Wiszowata 2023), który – niestety – dla szerokiej publiczności dostępny jest tylko on-line. Z autorów często cytowanych przez Stegera brakuje w języku polskim przede wszystkim większej części korpusu hipokratejskiego i pism Galena, stąd tłumaczenia zawarte w „Medycynie antycznej” nieco wypełniają tę lukę. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre pisma Galena, w tym te przywoływane w recenzowanym zbiorze, mają już polskie przekłady. Zostały one wyłuskane w świeżej i nieocenionej bibliografii tłumaczeń z literatury starogreckiej, z której stale korzystam i którą śmiało rekomenduję (zob. Stawiszyński 2026: 297-299).
Nie starałem się śledzić systematycznie pracy tłumaczy. Osoby zainteresowane mogą jednak tego spróbować, mają bowiem do dyspozycji tekst oryginalny. Należy jednak zaznaczyć, że język medyczny, tak w antyku jak i dzisiaj, jest specyficzny i nawet filologowie klasyczni, nieobeznani z całym kontekstem medycyny antycznej, jak również współczesną nomenklaturą medyczną, będę mieli trudności ze zrozumieniem sensu wielu passusów. Kilka miejsc w tłumaczeniach tekstów nieliterackich rzuciło mi się jednak w oczy.
W inskrypcji CIL VIII 4896 (zob. s. 397) termin „medicus” został niefortunnie przełożony jako „doktor” (termin szeroki i wieloznaczny, skądinąd zapożyczenie z łaciny) – lepiej byłoby przełożyć dokładnie jako „lekarz”. W przekładzie nie oddano również zaimka „sibi”, który wskazuje, że wystawczyni wzniosła pomnik nagrobny dla siebie.
W tekście papirusu P.Apoll. 58 (zob. s. 424-425) grecki termin ἐλάχιστος πρεσβύτερος przełożono jako „najniższy rangą prezbiter”. To błędna interpretacja. Trzeba bowiem znać konwencje chrześcijańskich listów, by wiedzieć, że jest to konwencjonalna formuła samouniżenia i oznacza mniej więcej „wielce uniżony” (por. prawidłowe niemieckie „unbedeutende” [Steger 2021: 419]). Na marginesie – polski tłumacz znacznie lepiej oddał grecki tytuł „apa” jako „ojciec” (zwykle nietłumaczony, bo w grece jest zapożyczeniem z aramejskiego, niemniej jego podstawowe znaczenie to właśnie „ojciec”) niż tłumacz niemiecki, który podaje „der Geistliche” (Steger 2021: 419), czyli „duchowny”.
W inskrypcji CIL VI 9476 (zob. s. 441) łacińskie „capsarius” można oddać chyba lepiej rzeczownikowo jako „szatniarz”, niż czasownikowo „dbał o dzież”. Tu lepiej przekład niemiecki („Kleiderbewahrer” [Steger 2021: 437]).
Niekiedy budzą wątpliwości zasady oddawania imion greckich i łacińskich oraz ich deklinacja, są to jednak problemy, z którymi tłumacz tekstów starożytnych mierzy się stale.
Przekład tekstu odautorskiego z niemieckiego jest sprawny, ale miejscami sztywny i formularny, wielokrotnie korzystający z tych samych fraz; niekiedy też jak gdyby uciekający od konkretu. Wydaje mi się jednak, że to cecha stylu Stegera. Dokonany przez innego tłumacza przekład dla Homini z 2024 roku ma podobne cechy. Kiedy na przykład nie wiem, co ma na myśli autor, gdy pisze, że „podejściom terapeutycznym Galena brak swoistości” (s. 455), to podobnie nie wiem, co autor miał na myśli w oryginale – „die mangelnde Spezifität einiger therapeutischer Ansätze des Galens” [Steger 2021: 451]).
Sam wywód autora jest miejscami niejasny. Na s. 411 czytamy: „większość znalezisk pochodzi ze Wschodu, zwłaszcza z miast i prowincji”. Nie jest to jednak błąd tłumacza – oryginał ma „vor allem in Städten und Provinzen” (Steger 2021: 405). Jako że miasta nie były wyłączone z rzymskich prowincji, myśl autora pozostaje enigmatyczna.
W innym miejscu (s. 412) Steger pisze o chrześcijańskiej godności „lewity” (obok diakona, prezbitera, mnicha itp.). Choć gdzie indziej wskazuje, że to metafora na określenie diakona (zob. s. 408; uwaga w nawiasie jest jednak trudno czytelna dla niespecjalistów), w tym miejscu wprowadza czytelnika nieświadomie w błąd, wyliczając ten termin obok rzeczywistych stopni kleru.
Przy licznych walorach publikacji, ma ona jedną, ogromną wadę o charakterze typograficznym. Zdecydowano się na publikację tekstu głównego w zadziwiająco niskim stopniu czcionki. Nie potrafię określić z pewnością, ale to 9 albo 10 punktów, stopień używany standardowo do przypisów lub cytatów blokowych. Czytanie całych akapitów zapisanych tym stopniem jest prawdziwą męczarnią, nie tylko dla niedowidzących. Właściwie książkę trzeba by czytać przez szkło powiększające. Nie wiem, czy decyzja ta była podyktowana względami oszczędnościowymi, czy innymi, ale w dużej mierze osłabia ona potencjał dostępności publikacji.
Mimo tego uważam książkę za niezwykle cenną. Zbiera ona i porządkuje rozproszony materiał źródłowy, w dużej mierze po raz pierwszy udostępniając go po polsku. Okaże się szczególnie pożyteczna w nauczania jako gotowy „wybór źródeł”. Nie jest to przy tym pozycja kierowana wyłącznie do badaczy i studentów. Zainteresowani etyką medyczną znajdą w niej bogaty materiał do rozważań i porównań.
LITERATURA:
Stawiszyński W.: „Od Homera do Symplicjusza. Dwanaście wieków literatury helleńskiej w polskich tłumaczeniach 1801–2024”. Kęty 2026.
Steger F.: „Antike Medizin: Einführung und Quellensammlung”. Stuttgart 2021.
Steger F.: „Asklepios. Medycyna i kult”. Przeł. M. Łągiewska. Kraków 2024.
Wesoły M.A.: „Alkmajon z Krotony, O naturze (Περὶ φύσεως). Ważniejsza doksografia i fragmenty”. „Sensus Historiae” 2023/2024, t. 53.
Wiszowata M: „O Hippokratesie (Pseudoepigrafy i żywoty)”. Wrocław 2023.
Florian Steger: „Medycyna antyczna”. Przeł. Marzanna Łągiewska (tekst niemiecki), Jan Skarbek-Kazanecki (tekst starogrecki), Aneta Tylak (tekst grecki), Sylwia Krukowska (tekst łaciński), Sara Manasterska (tekst klinowy), Filip Taterka (tekst egipski), Grzegorz Ochała (tekst koptyjski). Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

