ISSN 2658-1086

1 maja 9 (537) / 2026

Adam Makowiecki,

WIERSZE

A A A
kolażystka

szliśmy na piechotę

(jakby istniał chód niepieszy)

prosto po diagonalnej

w Barcelonie

miałem ją odprowadzić lecz kto

odprowadza trzygodzinnym spacerem o drugiej w nocy, ten

który chce dojść

o świcie

 

jej palce szorstkie i twarde

jakby klej z tubki którym robiła kolaż chciał jej przekaza

że ona też jest

z wyklejanki

to sztuka

mówiła, klejąc się do mnie

łączy

materiały i znaczenia skórę i mięśnie

mie

otwarte oczy w pocałunkach

 

weszliśmy po cichu do pokoju bez okien

oświadczyła że poczeka do ślubu z naszym kolażem

teraz tylko tul i sklejmy palce

bo to prawdziwa sztuka

łączy

skóry i znaczenia



spotkałem ją znów

w Madrycie

figura się zmieniła a dłonie miała gładkie

bo zajmuje się garncarstwem



wiesz to sztuka by



— naczyniem?



adam

statystycznie miałem być dziewczynką

według rodziców przynajmniej

i jaką byłabym olą

nieco naiwną zapewne

i może częściej goliłabym pachy

pisałabym też choć nieco inaczej i indziej

prościej bardziej dokładnie ładniej

moje zeszyty byłyby czytelne



przez parę dni byłem marcinem

ale wujek marcin to pijak



adam to dopiero imię

i gdybym nie był adamem

byłbym adamem

adamem w oli

pijakiem

człowiekiem?



anatta

gdy idzie ścieżką miękką błotem nocnego deszczu

a stopa ciężka od ciągłości kroku

drogi doświadcza, czy droga doświadcza

jego?

ślad wygładzi pyłem wiatr

ślad w kim — w błocie

czy w nim?

a gdy stoi w łunie słońca dyniowego zachodu

płytkich bruzd smagany pomarańczą miąższu

jasno mu czy jasność

oddaje?

rozsypią się gwiazdy jak pestki

łunę kryjąc łupiną twardą

pestki skąd — z dyni

czy z nieba?



ewolucja

znasz tych ludzi

którzy przypominają szczura i lwa

jednocześnie?



no właśnie.



a słyszałeś legendę o gruszkach pod prysznicem

tych co wiszą ze słuchawki

jak zakręcisz kurek?



śnił ci się kiedyś ten lot bez upadku

z pobudką spocony niemy?



myślisz że Jezus był Polakiem

Maryja królową Polski

Mickiewicz prorokiem

a Słowacki Słowakiem?



daj znać czy ty też od małpy

gdzie las deszczowy i którędy do zoo.



ja poczekam pod prysznicem i zbiorę te gruszki

i zasypię je

w topiele.



homo

ty być tu

ja być tam



zostań przy źródle pilnuj ekranu

sprawdzę czy poza jaskinią

jeszcze coś jest



na szczęście nic

nie ma pusto

ciemno



dym wdziera się do środka

duszno w korytarzu

ciepło w ręce stopy mózg

jak maczuga wali na oślep

i miażdży

na miazgę

namiastkę

natury

na tury

na matkę



na pewno jesteśmy bezpieczni



chwała boogu

ooga booga



rekurencyjny model autonomizacji

nasza inteligencja też była kiedyś sztuczna

a bóg nie był karykaturą

teraz kolej na nas

już nas szkicują

w przestrzeni latentnej

wektorowo

ciemno