ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 października 19 (523) / 2025

Olga Lalić-Krowicka, Pavle Goranović,

WIERSZE

A A A
PIĘKNY NAPIS

Kiedy od czasu do czasu kołysałaś włosami

nagłym ruchem głowy,

mocno zamykając oczy,

myślałem, że igrasz z rzeczywistością.



Wtedy sam zamykałem oczy ‒

wtedy razem wyobrażaliśmy sobie jakiś przyszły czas.



Teraz widzę, jak twoje włosy dopiero wtedy

skróciły te błogie chwile.

Gdybyśmy się tak bawili, nie moglibyśmy wiedzieć,

że zamykając oczy, tylko rozproszyliśmy ten nasz czas.



A potem naprawdę musiałeś szeroko otworzyć oczy. Oboje.

Zamykaliśmy oczy na psotną pogodę,

i nawet wtedy ten nasz wiek wyłaniał się z nas.



Chciałem napisać na twojej dłoni, na twoich plecach

‒ ech, i te wersy na kostce.

Napisy o opowiadanej miłości.



Ubrana ostrożnie, blisko błękitnego horyzontu,

przecież nie mogłaś wszystkiego przesądzić.

Chociaż teraz dzielą nas przepaście,

twoje pulsy pozostało w moich rękach:

jakież to dziedzictwo.



Wtedy miałaś na sobie sukienkę z białymi głagolicowymi literami.

Ubierz i ten napis lub dwa:

przeznaczyłem je dla ciebie, znalazłam je po tobie.

Nazwane naszym imieniem.

Bo są czułości, które zachowują się tylko w języku,

między górną a dolną wargą.

Według wszelkiego prawdopodobieństwa te słowa do ciebie pasują.

Rozłąka się rozjaśnia, w końcu mnie rozdziela.



Wieczorem razem, z tymi falującymi włosami,

mrużąc oczy, wyszły tylko słowa, których wtedy brakowało.



I dwoje zakochanych oczu

w gąszczu zbyt niewielu godzin.



JĘZYK I SZUM

W Światowy Dzień Czytania Poezji Na Głos



Powiedz mi, dokąd mam skierować szum języka,

kiedy znikąd nie ma odpowiedzi?

Ty przechowujesz miłość w nieznanych składnikach,

w zimnym miejscu.

A słowa mego serca harmonizują z nerwami.

Jestem szeptem twoich niemych melodii;

jesteś świadkiem mojego odnowienia.

Może tak właśnie osiąga się harmonijną temperaturę,

dwa żebra, które rozumieją się w namiętnym dotyku.

W tobie miłość istnieje niewypowiedziana,

ryzykuję jej przesadną komunikację.

Elegancka właścicielka wydawnictwa zauważyła to,

kiedy mierzyła nasze ruchy,

i obserwowała nasze spojrzenia, gdy przeglądaliśmy katalogi.



Powiedz mi, dokąd mam skierować mój głos,

kiedy twój słuch się zmienia.

Byłem notującym przypadkowych momentów miłości.

Nie musiałem być prorokiem, żeby przewidzieć, dokąd pójdziesz.

Ten twój okrutny plan mnie nie zaskoczył,

Czułem to wszystko jeszcze przed jutrzejszą nocą.

Kochasz język, a nie jego szum.

(Ach, cóż innego niż szanuję,

chociaż żebra nawet pamiętają.)

Nie jesteś warta ani jednego słowa na głos,

nie tylko dlatego, że naprawdę lubisz czytać,

ale boisz się, że się rozpoznamy –

w tym najmniejszym nawet jego szumie – w języku.

Boisz się, że porozmawiamy.



KIM JESTEŚ, KOCHANIE?

Jesteś oddechem, bo tobą oddycham.

Jesteś ziemią, bo do ciebie wracam.



Jesteś morzem, bo mi umykasz.

Jesteś pieśnią, bo cię nie mam.



Mam cię, bo jesteś niczym.

Wdycham cię, bo nie mam powietrza.



Jesteś niebem, bo nie widzę cię z ziemi.

Myślą jesteś, bo jestem okiem.



Jesteś pieśnią, bo jesteś nieosiągalna.

Jesteś morzem, bo tonę w tobie.



Masz mnie, bo jestem nikim.

Wracasz do mnie – bo mnie nie ma.



ROZDZIELONE CIENIE

Nie piszę

po prostu odpowiadam na pytanie,

którego nigdy mi nie zadasz.



Nie mówisz.

Po prostu krążysz wokół

naszych rozdzielnych cieni.



KOLEKCJA CIENI

Am I ready?



Jestem kolekcjonerem cieni.

Zbieram je w miastach,

wiem, jak zrosnąć się wraz z nimi.

Światło księżyca rozlewa się na moich literach.

Więcej słów, znaków mnoży się.



Odsyłam cię do wersu, który cierpiał

odkąd powstał -

nie wiem, czy jesteś gotowa na coś takiego?



Wejście nie jest tak naprawdę wolne -

moje cienie wahają się przed spotkaniem z niezdecydowanymi.

Wersy, wyraźnie, zamykają się w sobie.

Zabierają mnie ze sobą

do ukrytych magazynów tej troskliwej kolekcji.



Jeśli wzniesiemy toast za miłość do końca

opuszczając kolekcję -

stajemy się cieniami.



Are You Ready?



 
Przekład: Olga Lalić-Krowicka.