ŚPIEWAJĄC O MIEŚCIE
A
A
A
„Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie” (2023–2024) to jedna z najlepszych prapremier, jakie miały miejsce w ostatnich latach na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”. Powstała na 80. rocznicę rozpoczęcia odbudowy stolicy. Wszystko jest tu dopracowane w najmniejszych szczegółach – muzyka (Cezary Duchnowski), libretto (Beniamin M. Bukowski), scenografia (Natalia Kitamikado), kostiumy (Emil Wysocki), choreografia (Maćko Prusak), reżyseria świateł (Aleksandr Prowaliński). Zaś możliwość usłyszenia dwóch wybitnych wykonawczyń muzyki współczesnej – Joanny Freszel (której postać jest inspirowana Anne Louise Strong, amerykańską dziennikarką sympatyzującą z komunizmem, która przemierza wraz z Armią Czerwoną zniszczoną wojną Polskę) i Agaty Zubel (w roli Architektki Heleny Syrkus, pracującej w Biurze Odbudowy Stolicy) na jednej scenie powinna być już wystarczającym powodem do uznania tego przynajmniej za wydarzenie dekady. Nie, nie przesadzam – już na próbie medialnej silnie odczuwałam, że uczestniczę w czymś szalenie ważnym i doniosłym, zaś spektakl zagrany dla publiczności, w którym uczestniczyłam kilka dni później, tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził.
„Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie” z pewnością będzie ważną pozycją w literaturze operowej z wątkami historyczno-społecznymi, nie stroniącej od politycznej polemiki. Dzieło o takich ambicjach i w tak imponującej oprawie z całą pewnością wymaga też doskonałego wykonania. Obydwa chóry (Chór Dziecięcy „Artos” im. Władysława Skrowaczewskiego oraz Chór Teatru Wielkiego – Opery Narodowej) i Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Bassema Akiki w pełni to zadanie udźwignęły. Na osobne docenienie zasługuje Chór Dziecięcy „Artos” – mali artyści wchodzili ze swoimi partiami bardzo precyzyjnie, co świadczy nie tylko o ich talentach, ale i o rzetelnym przygotowaniu przez osobę za to odpowiedzialną (Danuta Chmurska). „Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie” powstała z inspiracji książką Grzegorza Piątka poświęconą odbudowie powojennej Warszawy („Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949”, Wydawnictwo W.A.B, 2020). Mimo wymuszonych kompromisów – tak politycznych, jak i urbanistycznych – odbudowę zniszczonej stolicy należy bowiem uznać za osiągnięcie niezwykłe. Najpierw miasto przetrwało niemiecką okupację, następnie w 1944 roku kwiat jego mieszkańców zginął bohaterską śmiercią w Powstaniu Warszawskim, do tego zostało celowo przez okupanta zburzone (od początku przeznaczone do zniszczenia, a w wyniku walk, a następnie w akcie zemsty za powstanie zniszczone tym dotkliwiej). Autor libretta z dużą wrażliwością i empatią, a do tego w sposób niebanalny, opowiedział o losach Warszawiaków – tych, którzy po wojnie wrócili na gruzowisko utworzone w miejsce ich dawnych domów, którzy odbudowali stolicę na prochach ofiar; przecież Warszawa była świadkiem eksterminacji ludności cywilnej, utworzenia i zniszczenia getta, ulicznych potyczek, tragedii dwóch powstań. Nieprzypadkowo w jednej ze scen znalazła się aluzja do Davida Seymoura, amerykańskiego fotoreportera, Żyda polskiego pochodzenia, który kiedyś zapytał pewną małą dziewczynkę o dom – Tereska w odpowiedzi narysowała coś na kształt wybuchu.
Kompozytor trafnie zinterpretował intencje librecisty, dobierając ciekawą instrumentację, wkomponowując niekiedy w brzmienie dźwięki charakterystyczne dla Warszawy (jak alarm kojarzony z „godziną W”), w niemal perfekcyjnych proporcjach dopełniając muzykę akustyczną warstwą elektroniczną realizowaną przez siebie oraz Marcina Rupocińskiego (od 1997 roku tworzą z Duchnowskim zespół Morphai). Pozwolił przy tym solistkom na pewną swobodę wykonawczą (choć trzeba przyznać, że w wielu fragmentach ich partie wymagają też dużej precyzji), a chórowi na wyśpiewanie tego, co najbardziej ludzkie – przeżytych traum, rozterek, marzeń, niegasnącej nadziei. Całość w rezultacie jest poruszająca, wizualizacje i światła wizjonerskie, a choreografia efektowna i trzeba przyznać, że dość trudna nie tylko dla zespołu tanecznego, ale i dla śpiewających solistek (!). Przekaz, emocje, brzmienie nikogo nie pozostawiają obojętnym i w efekcie widzimy coś więcej niż tylko profesjonalnie zrobiony spektakl. Już otwierająca I akt scena niszczenia Warszawy zwraca uwagę pomysłowością scenografa. Umiejętne wykorzystanie rekwizytów (zwłaszcza w II akcie transparentów z literami alfabetu układających się w zdania będące dodatkową warstwą opowieści) i wizualizacji (video art – Bartek Macias) wynosi tę operę na realizacyjny „top”. Cieszy też, że cały projekt potraktowano tak kompleksowo, iż nawet towarzyszy mu wystawa archiwalnych fotografii przedstawiających zniszczoną Warszawę w trakcie odbudowy. „Tekst libretta jest poetycki, minimalistyczny w porównaniu do tej bardzo obszernej i precyzyjnej książki, a muzyka otwiera wyobraźnię, operuje szerokimi planami. Uważam, że to się świetnie uzupełnia. Na scenie staramy się opowiadać tę historię, używając serii obrazów i metafor, za którymi widz może podążać" – komentuje reżyserka Barbara Wiśniewska w rozmowie z Jarosławem Trybusiem, pomysłodawcą i kuratorem projektu, z kolei sama o sobie mówi, że jest Warszawianką „z urodzenia i wyboru”, wyjaśniając, czemu praca przy projekcie miała dla niej wymiar wręcz osobisty. Jej wkład w projekt bez wątpienia należy docenić, choć przyznam szczerze, że najmniej przekonała mnie rola aktorska Filipa Kosiora, być może zresztą już uwzględnienie w libretcie tej postaci jako swoistego „narratora” (Przewodnik po Warszawie) było działaniem z pewnej perspektywy zbytecznym. Na pewno odbiór opery jest mocniejszy, gdy znamy i rozumiemy historię Warszawy, ale jednocześnie to właśnie nieoczywista muzyka Duchnowskiego sprawia, że dzieło jest czytelne również dla cudzoziemców i wszystkich, którzy doświadczają sztuki tak silnie, iż nie potrzebują uzupełnień i dopowiedzeń. „Dla mnie miasto to także dźwięk – echo kroków, huk maszyn, cisza ruin. Chciałem, aby ta opera brzmiała jak Warszawa odbudowująca się z gruzów” – mówi kompozytor. Podejście wizjonera, lecz niepozbawionego ambicji badacza. Wszystko jest tu przemyślane, owocuje też bogate doświadczenie twórcy oraz współpraca z Agatą Zubel od ponad dwudziestu lat w duecie ElettroVoce. Warto tu przypomnieć operę „Ogród Marty” (z librettem Piotra Jaska, prawykonaną w 2006 roku w Lipsku, potem podczas Warszawskiej Jesieni w 2009 roku, a w pełnej scenicznej realizacji w 2011 w Operze Wrocławskiej), w której recytatywy śpiewane są przez głosy, a arie realizowane przez instrumenty z użyciem techniki peakampingu. Godna uwagi jest także co-opera napisana z Pawłem Hendrichem „Bajki robotów” (2016) na podstawie opowiadań Stanisława Lema (zarazem prawdopodobnie jedyna w historii opera bez głosu ludzkiego, za to m.in. z maszyną do pisania oraz klawiaturą MIDI skonstruowanymi przez Pawła Romańczuka), oraz opera wiejska „Diabelskie skrzypce” (2020), czyli swoisty spektakl audiowizualny wystawiony na Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY w Lublinie, w której rekonstrukcja historycznego instrumentu stała się „pretekstem do refleksji nad rolą muzyki w kulturze obrzędowej”, powtarzając za Iwoną Lindstedt. Warto też przypomnieć wcześniejszy utwór Duchnowskiego inspirowany innym miastem – „Głosy miasta” (2009) dla Festiwalu Wratislavia Cantans, w której to kompozycji najstarsze zapiski związane z regionem stanowią tworzywo dźwiękowe. Cóż się dziwić, że to właśnie Duchnowskiemu, autorowi koncepcji „human electronics”, powierzono wyzwanie związane z napisaniem opery o Warszawie. Jak słusznie zauważa Iwona Lindstedt w publikacji zamieszczonej w programie (przy okazji – książka programowa naprawdę warta polecenia!):„Międzynarodowe uznanie dla Duchnowskiego przyszło nie bez powodu. Kompozytor zaproponował coś fundamentalnie nowego w muzyce elektroakustycznej, mianowicie odwrócenie relacji między wykonawcą a technologią. O ile w tradycyjnym podejściu do elektroniki komputer przetwarza dźwięki instrumentów, o tyle u Duchnowskiego dzieje się odwrotnie: to dźwięk instrumentów kontroluje działania komputera, a ostateczny kształt brzmieniowy zależy od ekspresji wykonawcy”.
Tymczasem ekspresja wykonawców „Najlepszego miasta świata. Opery o Warszawie” jest tak wyważona i zarazem porywająca, że spokojnie by jej starczyło i na operę o najlepszym świecie i egzystencji w ogóle – oby takiej, w której tragiczna historia nie zatacza koła.
Cezary Duchnowski
"Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie"
Opera w 16 scenach
Libretto: Beniamin M. Bukowski
na motywach książki "Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944–1949" Grzegorza Piątka (Wydawnictwo W.A.B., 2020)
Oryginalna polska wersja językowa
Sala Moniuszki 20/09/2025, sobota godz. 19
Obsada:
Dziennikarka – Joanna Freszel
Architektka – Agata Zubel
Przewodnik – Filip Kosior
Septet wokalny:
Monika Łopuszyńska (sopran), Monika Sasinowska (sopran), Roksana Maria Maciejczuk (alt), Elwira Janasik (alt), Paweł Kowalewski (tenor), Emil Ławecki (tenor), Michał Dembiński (bas)
Chór Teatru Wielkiego – Opery Narodowej
Chór Dziecięcy „Artos” im. Władysława Skrowaczewskiego
Tereska – Aleksandra Plewka (Chór „Artos”)
Sinfonia Varsovia
Realizacja partii elektronicznej i programowanie mediów – Cezary Duchnowski, Marcin Rupociński
Tancerki i Tancerze: Justyna Białowiąs, Maria Bijak, Katarzyna Hołtra-Kleiber, Zuzanna Kasprzyk, Katarzyna Koziorz, Agata Jankowska, Oliwia Przybyłowicz, Marek Bula, Stanisław Bulder, Daniel Leżoń, Dawid Sozański, Daniel Stanko
Dyrygent – Bassem Akiki
Reżyseria – Barbara Wiśniewska
Scenografia – Natalia Kitamikado
Dramaturgia – Marcin Cecko
Kostiumy – Emil Wysocki
Choreografia – Maćko Prusak
Reżyseria świateł – Aleksandr Prowaliński
Projekcje wideo – Bartek Macias
Charakteryzacja – Mateusz Stępniak
Przygotowanie Chóru – Łukasz Hermanowicz
Dyrektor ds. obsad – Izabela Kłosińska
Przygotowanie Chóru Dziecięcego – Danuta Chmurska
Pomysłodawca i kurator projektu – Jarosław Trybuś
Koprodukcja: Sinfonia Varsovia
Opera zamówiona przez Sinfonię Varsovię dzięki wsparciu finansowemu m.st. Warszawy
Prapremiera opery była wydarzeniem inaugurującym 68. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”
Prapremiera: 19/09/2025
Asystent dyrygenta: Piotr Bywalec
Asystenci reżysera: Krzyś Knurek, Natalia Orkisz
Asystent choreografa: Ilona Molka
Dyrygent chóru: Ivan Vrublevskyi
Inspicjent i: Dominika Świerczyńska, Klara Atys, Katarzyna Fortuna
Kierownik statystów: Tomasz Nerkowski
Emisja tekstu: Aleksandra Głowacka
Realizacja dźwięku: Adam Ciesielski, Alaksandr Porakh, Juliusz Gadaj
Realizacja projekcji: Piotr Majewski, Emil Romanowicz
Realizacja świateł: Michał Soszyński, Tomasz Mierzwa, Paweł Jasiński
„Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie” z pewnością będzie ważną pozycją w literaturze operowej z wątkami historyczno-społecznymi, nie stroniącej od politycznej polemiki. Dzieło o takich ambicjach i w tak imponującej oprawie z całą pewnością wymaga też doskonałego wykonania. Obydwa chóry (Chór Dziecięcy „Artos” im. Władysława Skrowaczewskiego oraz Chór Teatru Wielkiego – Opery Narodowej) i Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Bassema Akiki w pełni to zadanie udźwignęły. Na osobne docenienie zasługuje Chór Dziecięcy „Artos” – mali artyści wchodzili ze swoimi partiami bardzo precyzyjnie, co świadczy nie tylko o ich talentach, ale i o rzetelnym przygotowaniu przez osobę za to odpowiedzialną (Danuta Chmurska). „Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie” powstała z inspiracji książką Grzegorza Piątka poświęconą odbudowie powojennej Warszawy („Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949”, Wydawnictwo W.A.B, 2020). Mimo wymuszonych kompromisów – tak politycznych, jak i urbanistycznych – odbudowę zniszczonej stolicy należy bowiem uznać za osiągnięcie niezwykłe. Najpierw miasto przetrwało niemiecką okupację, następnie w 1944 roku kwiat jego mieszkańców zginął bohaterską śmiercią w Powstaniu Warszawskim, do tego zostało celowo przez okupanta zburzone (od początku przeznaczone do zniszczenia, a w wyniku walk, a następnie w akcie zemsty za powstanie zniszczone tym dotkliwiej). Autor libretta z dużą wrażliwością i empatią, a do tego w sposób niebanalny, opowiedział o losach Warszawiaków – tych, którzy po wojnie wrócili na gruzowisko utworzone w miejsce ich dawnych domów, którzy odbudowali stolicę na prochach ofiar; przecież Warszawa była świadkiem eksterminacji ludności cywilnej, utworzenia i zniszczenia getta, ulicznych potyczek, tragedii dwóch powstań. Nieprzypadkowo w jednej ze scen znalazła się aluzja do Davida Seymoura, amerykańskiego fotoreportera, Żyda polskiego pochodzenia, który kiedyś zapytał pewną małą dziewczynkę o dom – Tereska w odpowiedzi narysowała coś na kształt wybuchu.
Kompozytor trafnie zinterpretował intencje librecisty, dobierając ciekawą instrumentację, wkomponowując niekiedy w brzmienie dźwięki charakterystyczne dla Warszawy (jak alarm kojarzony z „godziną W”), w niemal perfekcyjnych proporcjach dopełniając muzykę akustyczną warstwą elektroniczną realizowaną przez siebie oraz Marcina Rupocińskiego (od 1997 roku tworzą z Duchnowskim zespół Morphai). Pozwolił przy tym solistkom na pewną swobodę wykonawczą (choć trzeba przyznać, że w wielu fragmentach ich partie wymagają też dużej precyzji), a chórowi na wyśpiewanie tego, co najbardziej ludzkie – przeżytych traum, rozterek, marzeń, niegasnącej nadziei. Całość w rezultacie jest poruszająca, wizualizacje i światła wizjonerskie, a choreografia efektowna i trzeba przyznać, że dość trudna nie tylko dla zespołu tanecznego, ale i dla śpiewających solistek (!). Przekaz, emocje, brzmienie nikogo nie pozostawiają obojętnym i w efekcie widzimy coś więcej niż tylko profesjonalnie zrobiony spektakl. Już otwierająca I akt scena niszczenia Warszawy zwraca uwagę pomysłowością scenografa. Umiejętne wykorzystanie rekwizytów (zwłaszcza w II akcie transparentów z literami alfabetu układających się w zdania będące dodatkową warstwą opowieści) i wizualizacji (video art – Bartek Macias) wynosi tę operę na realizacyjny „top”. Cieszy też, że cały projekt potraktowano tak kompleksowo, iż nawet towarzyszy mu wystawa archiwalnych fotografii przedstawiających zniszczoną Warszawę w trakcie odbudowy. „Tekst libretta jest poetycki, minimalistyczny w porównaniu do tej bardzo obszernej i precyzyjnej książki, a muzyka otwiera wyobraźnię, operuje szerokimi planami. Uważam, że to się świetnie uzupełnia. Na scenie staramy się opowiadać tę historię, używając serii obrazów i metafor, za którymi widz może podążać" – komentuje reżyserka Barbara Wiśniewska w rozmowie z Jarosławem Trybusiem, pomysłodawcą i kuratorem projektu, z kolei sama o sobie mówi, że jest Warszawianką „z urodzenia i wyboru”, wyjaśniając, czemu praca przy projekcie miała dla niej wymiar wręcz osobisty. Jej wkład w projekt bez wątpienia należy docenić, choć przyznam szczerze, że najmniej przekonała mnie rola aktorska Filipa Kosiora, być może zresztą już uwzględnienie w libretcie tej postaci jako swoistego „narratora” (Przewodnik po Warszawie) było działaniem z pewnej perspektywy zbytecznym. Na pewno odbiór opery jest mocniejszy, gdy znamy i rozumiemy historię Warszawy, ale jednocześnie to właśnie nieoczywista muzyka Duchnowskiego sprawia, że dzieło jest czytelne również dla cudzoziemców i wszystkich, którzy doświadczają sztuki tak silnie, iż nie potrzebują uzupełnień i dopowiedzeń. „Dla mnie miasto to także dźwięk – echo kroków, huk maszyn, cisza ruin. Chciałem, aby ta opera brzmiała jak Warszawa odbudowująca się z gruzów” – mówi kompozytor. Podejście wizjonera, lecz niepozbawionego ambicji badacza. Wszystko jest tu przemyślane, owocuje też bogate doświadczenie twórcy oraz współpraca z Agatą Zubel od ponad dwudziestu lat w duecie ElettroVoce. Warto tu przypomnieć operę „Ogród Marty” (z librettem Piotra Jaska, prawykonaną w 2006 roku w Lipsku, potem podczas Warszawskiej Jesieni w 2009 roku, a w pełnej scenicznej realizacji w 2011 w Operze Wrocławskiej), w której recytatywy śpiewane są przez głosy, a arie realizowane przez instrumenty z użyciem techniki peakampingu. Godna uwagi jest także co-opera napisana z Pawłem Hendrichem „Bajki robotów” (2016) na podstawie opowiadań Stanisława Lema (zarazem prawdopodobnie jedyna w historii opera bez głosu ludzkiego, za to m.in. z maszyną do pisania oraz klawiaturą MIDI skonstruowanymi przez Pawła Romańczuka), oraz opera wiejska „Diabelskie skrzypce” (2020), czyli swoisty spektakl audiowizualny wystawiony na Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY w Lublinie, w której rekonstrukcja historycznego instrumentu stała się „pretekstem do refleksji nad rolą muzyki w kulturze obrzędowej”, powtarzając za Iwoną Lindstedt. Warto też przypomnieć wcześniejszy utwór Duchnowskiego inspirowany innym miastem – „Głosy miasta” (2009) dla Festiwalu Wratislavia Cantans, w której to kompozycji najstarsze zapiski związane z regionem stanowią tworzywo dźwiękowe. Cóż się dziwić, że to właśnie Duchnowskiemu, autorowi koncepcji „human electronics”, powierzono wyzwanie związane z napisaniem opery o Warszawie. Jak słusznie zauważa Iwona Lindstedt w publikacji zamieszczonej w programie (przy okazji – książka programowa naprawdę warta polecenia!):„Międzynarodowe uznanie dla Duchnowskiego przyszło nie bez powodu. Kompozytor zaproponował coś fundamentalnie nowego w muzyce elektroakustycznej, mianowicie odwrócenie relacji między wykonawcą a technologią. O ile w tradycyjnym podejściu do elektroniki komputer przetwarza dźwięki instrumentów, o tyle u Duchnowskiego dzieje się odwrotnie: to dźwięk instrumentów kontroluje działania komputera, a ostateczny kształt brzmieniowy zależy od ekspresji wykonawcy”.
Tymczasem ekspresja wykonawców „Najlepszego miasta świata. Opery o Warszawie” jest tak wyważona i zarazem porywająca, że spokojnie by jej starczyło i na operę o najlepszym świecie i egzystencji w ogóle – oby takiej, w której tragiczna historia nie zatacza koła.
Cezary Duchnowski
"Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie"
Opera w 16 scenach
Libretto: Beniamin M. Bukowski
na motywach książki "Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944–1949" Grzegorza Piątka (Wydawnictwo W.A.B., 2020)
Oryginalna polska wersja językowa
Sala Moniuszki 20/09/2025, sobota godz. 19
Obsada:
Dziennikarka – Joanna Freszel
Architektka – Agata Zubel
Przewodnik – Filip Kosior
Septet wokalny:
Monika Łopuszyńska (sopran), Monika Sasinowska (sopran), Roksana Maria Maciejczuk (alt), Elwira Janasik (alt), Paweł Kowalewski (tenor), Emil Ławecki (tenor), Michał Dembiński (bas)
Chór Teatru Wielkiego – Opery Narodowej
Chór Dziecięcy „Artos” im. Władysława Skrowaczewskiego
Tereska – Aleksandra Plewka (Chór „Artos”)
Sinfonia Varsovia
Realizacja partii elektronicznej i programowanie mediów – Cezary Duchnowski, Marcin Rupociński
Tancerki i Tancerze: Justyna Białowiąs, Maria Bijak, Katarzyna Hołtra-Kleiber, Zuzanna Kasprzyk, Katarzyna Koziorz, Agata Jankowska, Oliwia Przybyłowicz, Marek Bula, Stanisław Bulder, Daniel Leżoń, Dawid Sozański, Daniel Stanko
Dyrygent – Bassem Akiki
Reżyseria – Barbara Wiśniewska
Scenografia – Natalia Kitamikado
Dramaturgia – Marcin Cecko
Kostiumy – Emil Wysocki
Choreografia – Maćko Prusak
Reżyseria świateł – Aleksandr Prowaliński
Projekcje wideo – Bartek Macias
Charakteryzacja – Mateusz Stępniak
Przygotowanie Chóru – Łukasz Hermanowicz
Dyrektor ds. obsad – Izabela Kłosińska
Przygotowanie Chóru Dziecięcego – Danuta Chmurska
Pomysłodawca i kurator projektu – Jarosław Trybuś
Koprodukcja: Sinfonia Varsovia
Opera zamówiona przez Sinfonię Varsovię dzięki wsparciu finansowemu m.st. Warszawy
Prapremiera opery była wydarzeniem inaugurującym 68. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”
Prapremiera: 19/09/2025
Asystent dyrygenta: Piotr Bywalec
Asystenci reżysera: Krzyś Knurek, Natalia Orkisz
Asystent choreografa: Ilona Molka
Dyrygent chóru: Ivan Vrublevskyi
Inspicjent i: Dominika Świerczyńska, Klara Atys, Katarzyna Fortuna
Kierownik statystów: Tomasz Nerkowski
Emisja tekstu: Aleksandra Głowacka
Realizacja dźwięku: Adam Ciesielski, Alaksandr Porakh, Juliusz Gadaj
Realizacja projekcji: Piotr Majewski, Emil Romanowicz
Realizacja świateł: Michał Soszyński, Tomasz Mierzwa, Paweł Jasiński
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

