PRZYPADEK VACLAVA D. (VACLAV DRAKULIČ JEDZIE DO URZĘDU)
A
A
A
Karpaty A.D. 1921. Do posiadłości tytułowego seniora przybywa automobilem Otto von Trapp – wysłannik sądu administracyjnego Republiki Austrii, ściślej: przedstawiciel działu egzekucji konfiskat. Według długonosego urzędnika nieco zdezorientowany staruszek ma być nikim innym jak Vladem Draculą (poszukiwanym na mocy wyroku z 1462), nielegalnie zajmującym imponujące gmaszysko. Gospodarz cierpliwie stara się wyjaśnić jegomościowi pomyłkę (stracić dom na podstawie literówki w dokumentach? absurd!), jednak egzekutor jest nieprzejednany. Protagonista wyrusza zatem do stolicy, by jak najszybciej rozwiązać problem, który, jak się okaże, stanowi dopiero początek trudów czekających na bohatera.
„Vaclav Drakulič jedzie do urzędu” to przesympatyczna, humorystyczna opowieść łącząca w sobie nawiązania do nieśmiertelnego (wręcz nieumarłego) dzieła Brama Stokera, a z drugiej strony przywołująca ducha prozy Franza Kafki. Scenarzyści Jan Mazur („Tam, gdzie rosły mirabelki”, „Incel”, „Przypadek pana Marka”) oraz Henryk („Doom Pipe”, „Tylko spokojnie”) z werwą ukazują perypetie Drakuliča, który nie dość, że próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości (wszak dawno nie opuszczał górskiego lokum), to jeszcze musi skonfrontować się z uprzedzeniami, zabobonami oraz bezduszną machiną biurokracji.
Henryk przygotował także storyboard dla tego nietuzinkowego komiksu, który rewelacyjnie zilustrował Mikołaj Ratka („Winda/Graniczna”, „Rodzice swoich dzieci/Dzieci swoich rodziców”). Świetnie uchwycona sceneria wydarzeń; cartoonowa kreska; urocze gry ze skojarzeniami oraz klimatyczne wykorzystanie barwnych dominant (szarości plus ciemny odcień żółtego) – to wszystko sprawia, że opowieść o Vaclavie Drakuliču przykuwa uwagę już od pierwszych stron. Kapitalna lektura, którą warto wrzucić na ząb (nie tylko) na czas podróży.
„Vaclav Drakulič jedzie do urzędu” to przesympatyczna, humorystyczna opowieść łącząca w sobie nawiązania do nieśmiertelnego (wręcz nieumarłego) dzieła Brama Stokera, a z drugiej strony przywołująca ducha prozy Franza Kafki. Scenarzyści Jan Mazur („Tam, gdzie rosły mirabelki”, „Incel”, „Przypadek pana Marka”) oraz Henryk („Doom Pipe”, „Tylko spokojnie”) z werwą ukazują perypetie Drakuliča, który nie dość, że próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości (wszak dawno nie opuszczał górskiego lokum), to jeszcze musi skonfrontować się z uprzedzeniami, zabobonami oraz bezduszną machiną biurokracji.
Henryk przygotował także storyboard dla tego nietuzinkowego komiksu, który rewelacyjnie zilustrował Mikołaj Ratka („Winda/Graniczna”, „Rodzice swoich dzieci/Dzieci swoich rodziców”). Świetnie uchwycona sceneria wydarzeń; cartoonowa kreska; urocze gry ze skojarzeniami oraz klimatyczne wykorzystanie barwnych dominant (szarości plus ciemny odcień żółtego) – to wszystko sprawia, że opowieść o Vaclavie Drakuliču przykuwa uwagę już od pierwszych stron. Kapitalna lektura, którą warto wrzucić na ząb (nie tylko) na czas podróży.
Jan Mazur, Henryk, Mikołaj Ratka: „Vaclav Drakulič jedzie do urzędu”. Kultura Gniewu. Warszawa 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

