Aleksandra Szymańska-Dańczyszyn,
ANATOMIA NIENASYCENIA (JUDITH GRISEL: 'NIGDY DOŚĆ. MÓZG A UZALEŻNIENIE')
A
A
A
Książka Judith Grisel „Nigdy dość. Mózg a uzależnienie” to połączenie autobiografii i traktatu naukowego. Autorka, będąca zarówno neurobiolożką, jak i osobą z wieloletnim doświadczeniem uzależnienia, prowadzi czytelników i czytelniczki przez fascynującą podróż po mechanizmach działania substancji psychoaktywnych, nie stroniąc przy tym od anegdot i wyznań z własnego życia, dotyczących używania różnorakich środków odurzających.
Grisel na wstępie przywołuje trzy fundamentalne prawa psychofarmakologii. Zgodnie z nimi wszystkie substancje psychoaktywne zmieniają tempo procesów już zachodzących w mózgu, każda z nich ma działania niepożądane, a mózg nieuchronnie adaptuje się do nich, przeciwstawiając się ich efektom (zob. s. 41). To ostatnie prawo stanowi klucz do zrozumienia paradoksu uzależnienia – jak pisze autorka: „Osoby sięgające regularnie po alkohol nie piją koktajli, żeby się zrelaksować po ciężkim dniu; ich dzień jest pełen napięć i niepokoju, ponieważ tyle piją” (s. 43-44).
Ta adaptacja mózgu prowadzi do stanu, który profesorka nazywa „dochodzeniem do ściany” (s. 95) – sytuacji, w której osoba uzależniona nie jest w stanie doznać odurzenia, a substancja służy jedynie odsunięciu objawów odstawienia. Konstatacja, że „narkotyków nigdy nie jest dość” (s. 95), to centralna teza książki, ilustrująca tragizm uzależnienia.
Autorka systematycznie omawia działanie różnych substancji psychoaktywnych: THC, alkoholu, opiatów, środków uspokajających, stymulantów, psychodelików oraz innych używek, takich jak nikotyna, Spice czy PCP. Każda z nich zostaje przedstawiona zarówno obiektywnie, jak i subiektywnie. Grisel nie ukrywa swoich preferencji – podczas gdy o kokainie stwierdza: „nie chcę więcej oglądać tego świństwa na oczy” (s. 176), z marihuaną i psychodelikami pozostała emocjonalnie związana: „Potrzebowałam wielu lat, by się uporać z żalem, że nie mogę już zapalić trawki, a co do kwasu – nawet sobie nie wyobrażałam, że mogłabym z niego zrezygnować” (s. 176).
Jednym z mocniejszych fragmentów książki jest krytyka społecznej hipokryzji wobec alkoholu. Neurobiolożka wskazuje na „obłudny zwyczaj litowania się nad uzależnionymi przy jednoczesnym podlewaniu zasadniczo wszystkich społecznych interakcji niewiarygodnymi ilościami różnych alkoholi” (s. 100), który uznaje za „okrutny i bezmyślny. A także selektywny” (s. 100). Jej osobiste doświadczenie abstynencji, spotykające się ze skrępowaniem innych, obnaża głęboką sprzeczność naszej kultury.
W jednym z ostatnich fragmentów swojej książki Grisel konfrontuje czytelników i czytelniczki z niewygodną prawdą o źródłach nałogów: „Kogo więc należy winić za epidemię uzależnień? Nikogo, ale wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni” (s. 244). Autorka wskazuje na zbiorową odpowiedzialność i szereg zachowań wspierających mechanizmy uzależnienia: patologiczny indywidualizm, aprobatę dla ucieczki i konsumpcyjne ekscesy. Jednocześnie podkreśla znaczenie wolności i możliwości dokonania własnego wyboru: „(…) jeśli [osoby wychodzące z nałogu A.S.-D.] otrzymują wsparcie społeczne, różne atrakcyjne możliwości wyboru i ewentualnie tymczasową pomoc medyczną, uczą się wybierać życie – mimo jego oczywistych niedoskonałości – zamiast śmierci. Ostatecznie wolność tego typu to antidotum na uzależnienie. Kiedy czasami słyszę, jak trzeźwi ludzie twierdzą, że nałóg już nie jest wyborem, to przechodzą mnie ciarki. Właśnie, że jest wyborem” (s. 237). Grisel nie moralizuje i nie potępienia osób uwikłanych w nałogi; skłania się ku refleksji nad społecznym współudziałem w kształtowaniu warunków sprzyjających uzależnieniom. Jej perspektywa łączy wymiar etyczny i psychologiczny – pokazuje, że choć decyzja o trzeźwieniu ma charakter osobisty, to możliwość jej podjęcia w dużej mierze zależy od wsparcia wspólnoty oraz od kultury, której jesteśmy uczestnikami i współtwórcami.
Siła „Nigdy dość” leży w połączeniu obiektywnej wiedzy z zakresu neuronauki i subiektywnego doświadczenia uzależnienia – Grisel pisze jako naukowczyni, która rozumie mechanizmy funkcjonowania mózgu w nałogu, oraz jako kobieta, która przeżyła tego nałogu konsekwencje. Badaczka nie oferuje prostych odpowiedzi ani cudownych rozwiązań, za to pozostawia nas z prowokacyjnym pytaniem: „Co w irracjonalnym zachowaniu osoby uzależnionej powoduje, że każdy z nas woli się odwrócić?” (s. 247).
Grisel na wstępie przywołuje trzy fundamentalne prawa psychofarmakologii. Zgodnie z nimi wszystkie substancje psychoaktywne zmieniają tempo procesów już zachodzących w mózgu, każda z nich ma działania niepożądane, a mózg nieuchronnie adaptuje się do nich, przeciwstawiając się ich efektom (zob. s. 41). To ostatnie prawo stanowi klucz do zrozumienia paradoksu uzależnienia – jak pisze autorka: „Osoby sięgające regularnie po alkohol nie piją koktajli, żeby się zrelaksować po ciężkim dniu; ich dzień jest pełen napięć i niepokoju, ponieważ tyle piją” (s. 43-44).
Ta adaptacja mózgu prowadzi do stanu, który profesorka nazywa „dochodzeniem do ściany” (s. 95) – sytuacji, w której osoba uzależniona nie jest w stanie doznać odurzenia, a substancja służy jedynie odsunięciu objawów odstawienia. Konstatacja, że „narkotyków nigdy nie jest dość” (s. 95), to centralna teza książki, ilustrująca tragizm uzależnienia.
Autorka systematycznie omawia działanie różnych substancji psychoaktywnych: THC, alkoholu, opiatów, środków uspokajających, stymulantów, psychodelików oraz innych używek, takich jak nikotyna, Spice czy PCP. Każda z nich zostaje przedstawiona zarówno obiektywnie, jak i subiektywnie. Grisel nie ukrywa swoich preferencji – podczas gdy o kokainie stwierdza: „nie chcę więcej oglądać tego świństwa na oczy” (s. 176), z marihuaną i psychodelikami pozostała emocjonalnie związana: „Potrzebowałam wielu lat, by się uporać z żalem, że nie mogę już zapalić trawki, a co do kwasu – nawet sobie nie wyobrażałam, że mogłabym z niego zrezygnować” (s. 176).
Jednym z mocniejszych fragmentów książki jest krytyka społecznej hipokryzji wobec alkoholu. Neurobiolożka wskazuje na „obłudny zwyczaj litowania się nad uzależnionymi przy jednoczesnym podlewaniu zasadniczo wszystkich społecznych interakcji niewiarygodnymi ilościami różnych alkoholi” (s. 100), który uznaje za „okrutny i bezmyślny. A także selektywny” (s. 100). Jej osobiste doświadczenie abstynencji, spotykające się ze skrępowaniem innych, obnaża głęboką sprzeczność naszej kultury.
W jednym z ostatnich fragmentów swojej książki Grisel konfrontuje czytelników i czytelniczki z niewygodną prawdą o źródłach nałogów: „Kogo więc należy winić za epidemię uzależnień? Nikogo, ale wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni” (s. 244). Autorka wskazuje na zbiorową odpowiedzialność i szereg zachowań wspierających mechanizmy uzależnienia: patologiczny indywidualizm, aprobatę dla ucieczki i konsumpcyjne ekscesy. Jednocześnie podkreśla znaczenie wolności i możliwości dokonania własnego wyboru: „(…) jeśli [osoby wychodzące z nałogu A.S.-D.] otrzymują wsparcie społeczne, różne atrakcyjne możliwości wyboru i ewentualnie tymczasową pomoc medyczną, uczą się wybierać życie – mimo jego oczywistych niedoskonałości – zamiast śmierci. Ostatecznie wolność tego typu to antidotum na uzależnienie. Kiedy czasami słyszę, jak trzeźwi ludzie twierdzą, że nałóg już nie jest wyborem, to przechodzą mnie ciarki. Właśnie, że jest wyborem” (s. 237). Grisel nie moralizuje i nie potępienia osób uwikłanych w nałogi; skłania się ku refleksji nad społecznym współudziałem w kształtowaniu warunków sprzyjających uzależnieniom. Jej perspektywa łączy wymiar etyczny i psychologiczny – pokazuje, że choć decyzja o trzeźwieniu ma charakter osobisty, to możliwość jej podjęcia w dużej mierze zależy od wsparcia wspólnoty oraz od kultury, której jesteśmy uczestnikami i współtwórcami.
Siła „Nigdy dość” leży w połączeniu obiektywnej wiedzy z zakresu neuronauki i subiektywnego doświadczenia uzależnienia – Grisel pisze jako naukowczyni, która rozumie mechanizmy funkcjonowania mózgu w nałogu, oraz jako kobieta, która przeżyła tego nałogu konsekwencje. Badaczka nie oferuje prostych odpowiedzi ani cudownych rozwiązań, za to pozostawia nas z prowokacyjnym pytaniem: „Co w irracjonalnym zachowaniu osoby uzależnionej powoduje, że każdy z nas woli się odwrócić?” (s. 247).
Judith Grisel: „Nigdy dość. Mózg a uzależnienia”. Przeł. Katarzyna Karłowska. Dom Wydawniczy Rebis. Poznań 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

