RZECZ O CICHEJ OBECNOŚCI (VIOLETTA WRÓBLEWSKA: 'TABU W POLSKIEJ BAJCE LUDOWEJ. STUDIUM FOLKLORYSTYCZNE')
A
A
A
Choć mogłoby się wydawać, iż współcześnie już niewiele tematów obwarowanych jest murami tabu, wciąż istnieją obszary o mocy sprawiającej, że codzienna mowa przechodzi w szept. Nieoswojony lęk, rodzinny szyfr czy rozmaite kody kulturowe powodują utratę głosu; stąd też myśl, że tabu można byłoby ubrać w metaforę cichej (ale nie „niemej”) obecności. Jak bowiem zauważa sama autorka, werbalna niewyrażalność lub dystans względem ubierania trudnych tematów w słowa musiała odnaleźć swoje odzwierciedlenie w innych narzędziach: bajce, podaniach, obrazach (zob. s. 343).
„Tabu w polskiej bajce ludowej. Studium folklorystyczne” – czyli omawiana tu kolejna pozycja badaczki folkloru, znawczyni baśni i literatury dziecięcej – to kompendium ludowej tajemnicy; Violetta Wróblewska zmierzyła się z różnymi rodzajami tematów „zakazanych”, m.in. tabu żywieniowym czy tabu śmierci. Ich ludowe rozumienie kształtowane było przez nieinwazyjny dydaktyzm, co autorka ujmuje w następujących słowach: „Słuchając opowieści o tym, czego robić nie można, na przykładzie prezentowanych losów jednostek, która zakazy złamały bądź próbowały złamać, można było poznać zarówno samo zjawisko tabu, jak i konsekwencje jego naruszenia. Wydaje się, że nienachalna forma nauki skrywanej w pasjonujących odbiorców fabułach stanowiła skuteczne narzędzie społecznej edukacji” (s. 33). Czytelnicy i czytelniczki zapoznają się zatem z konsekwencjami nieszanowania żywności (co w przywoływanej bajce miało rozgniewać samego Jezusa), picia nieczystej wody czy kontaktów z istotami o demonicznej proweniencji.
Podejmowane przez Wróblewską wątki obfitują w nawiązania interkulturowe, m.in. do świata arturiańskiego czy spuścizny antyku. Znakomitym pomysłem okazało się również wplecenie w narrację ciekawostek na temat popularnych wśród ludu wierzeń odnoszących się do ludzkiej fizyczności, a także powiązań pomiędzy poszczególnymi zachowaniami a cechami osobniczymi; przykładem może być przekonanie, że zajęcza warga u dziecka stanowiła skutek picia przez jego matkę w czasie ciąży z uszkodzonego (poprzez szczerbę) naczynia.
Analizy Wróblewskiej dotykają również intymności, zmysłowości, wreszcie – wiodą do najciemniejszych zaułków tabu, takich jak przemoc w rodzinie, nagła śmierć, piętnowanie kobiet za określone zachowania seksualne. Autorka podejmuje także wątek kazirodztwa, uobecniający się w spuściźnie kultury ludowej. „Tabu w polskiej bajce” jest zatem lekturą emocjonalnie trudną, konfrontującą czytelnika i czytelniczkę po wielokroć ze światem często niebezpiecznym, niesprawiedliwym, rządzącym się – wybrzmiewającymi w bajce – regułami, o których dziś powiedzielibyśmy się, że źle się zestarzały.
Niewątpliwą zaletą książki Wróblewskiej jest jej interdyscyplinarny charakter. Badaczka, poddając rozważaniom tematykę tabu, czerpie wszak z obszarów socjologii, językoznawstwa, kulturoznawstwa, literaturoznawstwa, niejednokrotnie również religioznawstwa. Co więcej, choć bajka ludowa i tabuizacja stanowią główne przedmioty dociekań autorki, w trakcie lektury odnieść można wrażenie, że jest ona znakomitym kompendium wiedzy o kulturze ludowej w ogóle. „Tabu w polskiej bajce ludowej” to wartościowa propozycja nie tylko dla zainteresowanych jej clou sensu stricto, ale dla wszystkich złaknionych wiedzy w tematyce demonologii, proweniencji stereotypów związanych z ludzką naturą i codziennej egzystencji mieszkańców i mieszkanek dawnych wsi. Należy nadmienić, że recenzowana książka ukazała się w ramach serii Paralele: folklor–literatura–kultura – obok pozycji podejmujących m.in. topikę wędrownych dziadów czy tradycyjnych obrzędów. Wiele obecnych w tych pracach wątków wzajemnie się przenika, co pozwala odbiorcom i odbiorczyniom na uzyskanie szerokiego oglądu kultury ludowej i jej prawideł.
W treść wkomponowane są liczne ciekawostki, dzięki którym czytelnik i czytelniczka mogą np. dowiedzieć się, jaki jest kaszubski odpowiednik wyrazu „dziewczyna” (w tym znaczeniu jako „narzeczona”), dlaczego rózgę weselną dekorowano gałązkami jabłoni i jabłkami i co zwiastowało zobaczenie czerwonej wstążki w wodzie przed nocą świętojańską.
„Tabu w polskiej bajce ludowej. Studium folklorystyczne” to w mojej opinii jedna z najważniejszych pozycji dla badaczy, badaczek, entuzjastów i entuzjastek folkloru, jakie ukazały się w ostatnich latach. I choć roi się w niej od wzmianek o demonach, czarownicach i diabłach, nie sposób polemizować ze stwierdzeniem, że autorka nie tylko sięga tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, ale dużo dalej...
Tam, gdzie słowo jest tabu. Diabelskie – tym bardziej.
„Tabu w polskiej bajce ludowej. Studium folklorystyczne” – czyli omawiana tu kolejna pozycja badaczki folkloru, znawczyni baśni i literatury dziecięcej – to kompendium ludowej tajemnicy; Violetta Wróblewska zmierzyła się z różnymi rodzajami tematów „zakazanych”, m.in. tabu żywieniowym czy tabu śmierci. Ich ludowe rozumienie kształtowane było przez nieinwazyjny dydaktyzm, co autorka ujmuje w następujących słowach: „Słuchając opowieści o tym, czego robić nie można, na przykładzie prezentowanych losów jednostek, która zakazy złamały bądź próbowały złamać, można było poznać zarówno samo zjawisko tabu, jak i konsekwencje jego naruszenia. Wydaje się, że nienachalna forma nauki skrywanej w pasjonujących odbiorców fabułach stanowiła skuteczne narzędzie społecznej edukacji” (s. 33). Czytelnicy i czytelniczki zapoznają się zatem z konsekwencjami nieszanowania żywności (co w przywoływanej bajce miało rozgniewać samego Jezusa), picia nieczystej wody czy kontaktów z istotami o demonicznej proweniencji.
Podejmowane przez Wróblewską wątki obfitują w nawiązania interkulturowe, m.in. do świata arturiańskiego czy spuścizny antyku. Znakomitym pomysłem okazało się również wplecenie w narrację ciekawostek na temat popularnych wśród ludu wierzeń odnoszących się do ludzkiej fizyczności, a także powiązań pomiędzy poszczególnymi zachowaniami a cechami osobniczymi; przykładem może być przekonanie, że zajęcza warga u dziecka stanowiła skutek picia przez jego matkę w czasie ciąży z uszkodzonego (poprzez szczerbę) naczynia.
Analizy Wróblewskiej dotykają również intymności, zmysłowości, wreszcie – wiodą do najciemniejszych zaułków tabu, takich jak przemoc w rodzinie, nagła śmierć, piętnowanie kobiet za określone zachowania seksualne. Autorka podejmuje także wątek kazirodztwa, uobecniający się w spuściźnie kultury ludowej. „Tabu w polskiej bajce” jest zatem lekturą emocjonalnie trudną, konfrontującą czytelnika i czytelniczkę po wielokroć ze światem często niebezpiecznym, niesprawiedliwym, rządzącym się – wybrzmiewającymi w bajce – regułami, o których dziś powiedzielibyśmy się, że źle się zestarzały.
Niewątpliwą zaletą książki Wróblewskiej jest jej interdyscyplinarny charakter. Badaczka, poddając rozważaniom tematykę tabu, czerpie wszak z obszarów socjologii, językoznawstwa, kulturoznawstwa, literaturoznawstwa, niejednokrotnie również religioznawstwa. Co więcej, choć bajka ludowa i tabuizacja stanowią główne przedmioty dociekań autorki, w trakcie lektury odnieść można wrażenie, że jest ona znakomitym kompendium wiedzy o kulturze ludowej w ogóle. „Tabu w polskiej bajce ludowej” to wartościowa propozycja nie tylko dla zainteresowanych jej clou sensu stricto, ale dla wszystkich złaknionych wiedzy w tematyce demonologii, proweniencji stereotypów związanych z ludzką naturą i codziennej egzystencji mieszkańców i mieszkanek dawnych wsi. Należy nadmienić, że recenzowana książka ukazała się w ramach serii Paralele: folklor–literatura–kultura – obok pozycji podejmujących m.in. topikę wędrownych dziadów czy tradycyjnych obrzędów. Wiele obecnych w tych pracach wątków wzajemnie się przenika, co pozwala odbiorcom i odbiorczyniom na uzyskanie szerokiego oglądu kultury ludowej i jej prawideł.
W treść wkomponowane są liczne ciekawostki, dzięki którym czytelnik i czytelniczka mogą np. dowiedzieć się, jaki jest kaszubski odpowiednik wyrazu „dziewczyna” (w tym znaczeniu jako „narzeczona”), dlaczego rózgę weselną dekorowano gałązkami jabłoni i jabłkami i co zwiastowało zobaczenie czerwonej wstążki w wodzie przed nocą świętojańską.
„Tabu w polskiej bajce ludowej. Studium folklorystyczne” to w mojej opinii jedna z najważniejszych pozycji dla badaczy, badaczek, entuzjastów i entuzjastek folkloru, jakie ukazały się w ostatnich latach. I choć roi się w niej od wzmianek o demonach, czarownicach i diabłach, nie sposób polemizować ze stwierdzeniem, że autorka nie tylko sięga tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, ale dużo dalej...
Tam, gdzie słowo jest tabu. Diabelskie – tym bardziej.
Violetta Wróblewska: „Tabu w polskiej bajce ludowej. Studium folklorystyczne”. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Toruń 2024 [seria: Paralele: Folklor–Literatura–Kultura].
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

