SZTUKI TAJEMNE OSWOJONE (ANTHONY GRAFTON: 'MAG. SZTUKA MAGICZNA OD FAUSTA DO AGRIPPY')
A
A
A
Jakimi szlakami wiedzie droga od benedyktyńskiego klasztoru do sztuk magicznych? Na czym polegały światopoglądowe niejednoznaczności Mikołaja z Kuzy? Kim naprawdę był Faust? Z tymi – i wieloma innymi okołomagicznymi zagadnieniami mierzy się w swej najnowszej pozycji Anthony Grafton, amerykański naukowiec, badacz kultury europejskiej związany na co dzień z Uniwersytetem w Princeton. „Mag. Sztuka magiczna od Fausta do Agrippy” to, dość oryginalne w formie, kompendium wiedzy na temat wybranych osobowości renesansu – niewątpliwie ekstraordynaryjnych, w stopniu adekwatnym do ich popularności.
Choć książka Graftona jest studium o charakterze popularnonaukowym, gawędziarski ton autora sprzyja wrażeniu, jakoby było się częścią opisywanych społeczności. Obraz dziejów spod pióra Graftona miałby potencjał na niegorszą literacką karierę niż ta Geralta z Rivii czy Reinmara z Bielawy. Z kart „Maga. Sztuki magicznej…” wyłania się tętniący życiem świat, pełen – fascynujących gawiedź – nowinek, skandali mniejszego i większego kalibru, a nieraz i podwójnych standardów.
Grafton prowadzi czytelników i czytelniczki przez losy m.in. Fausta, Mikołaja z Kuzy, Trimetiusza i Agrippy – ze szczególnym uwzględnieniem ich pozycji, stosunku do „wiedzy tajemnej” i ówczesnej recepcji. Historię bohaterów książki badacz przedstawia w perspektywie szkicu panujących w ich czasach nastrojów społecznych. Grafton przybliża czytelnikom i czytelniczkom wpływ kościelnych hierarchów na rozwój „sztuki magicznej” i jej odbiór, charakteryzuje najważniejsze dzieła i kazania związane z tą tematyką, jak i clou metodyki poszczególnych „magów”. Odbiorcy i odbiorczynie zostają więc wprowadzeni w tajniki szyfrów, elementy demonologii i wiele innych obszarów, mogących uchodzić za terra incognita.
Badacz nie stroni od uwypuklenia niekonsekwencji w postrzeganiu magii przez bohaterów studium; „sztuki magiczne” w tym świetle okazują się zatem uwodzącą grą, maską – „kamuflażem” (zob. s. 144). Tak było chociażby w przypadku, wspomnianego już, Tritemiusza, któremu dziś można byłoby zarzucić tu swoistą hipokryzję, jednocześnie doceniając jej kunszt. W interesujący sposób zobrazowani zostali również Pico i Ficino, jako osoby mające znaczący wkład w rozwój kultury magicznej.
Tło historyczne opisywanych przez Graftona wydarzeń w pewnym sensie staje się niezależnym bohaterem „Maga. Sztuki magicznej…”. Miejsce alchemii w społeczeństwie, relacje z hierarchami kościelnymi, stosunek ludu do obiektów kultu religijnego – te i inne zagadnienia badacz szkicuje w sposób nad wyraz barwny. Czytelnicy i czytelniczki mogą czasami odnieść wrażenie, że niektóre wątki zostały przedstawione w „krzywym zwierciadle”, co determinowane jest przez, niepozbawiony ironii, styl Graftona.
Dużo uwagi autor poświęca korespondencji magów; omówienie tej kwestii sprawia, że przedstawione na kartach książki tuzy „wiedzy tajemnej” przemawiają własnym głosem. Historie zawarte w „Magu” z powodzeniem mogłyby, m.in. za sprawą warsztatu Graftona, stanowić materiał dla filmu.
Poza tym, że „Mag. Sztuka magiczna od Fausta do Agrippy” jest znakomicie przygotowanym pod względem merytorycznym kompendium wiedzy, to również, co istotne, wzbudza emocje, niejednokrotnie ambiwalentne. Nie ulega wątpliwości, że bohaterom książki Graftona przyświecał podobny cel.
Choć książka Graftona jest studium o charakterze popularnonaukowym, gawędziarski ton autora sprzyja wrażeniu, jakoby było się częścią opisywanych społeczności. Obraz dziejów spod pióra Graftona miałby potencjał na niegorszą literacką karierę niż ta Geralta z Rivii czy Reinmara z Bielawy. Z kart „Maga. Sztuki magicznej…” wyłania się tętniący życiem świat, pełen – fascynujących gawiedź – nowinek, skandali mniejszego i większego kalibru, a nieraz i podwójnych standardów.
Grafton prowadzi czytelników i czytelniczki przez losy m.in. Fausta, Mikołaja z Kuzy, Trimetiusza i Agrippy – ze szczególnym uwzględnieniem ich pozycji, stosunku do „wiedzy tajemnej” i ówczesnej recepcji. Historię bohaterów książki badacz przedstawia w perspektywie szkicu panujących w ich czasach nastrojów społecznych. Grafton przybliża czytelnikom i czytelniczkom wpływ kościelnych hierarchów na rozwój „sztuki magicznej” i jej odbiór, charakteryzuje najważniejsze dzieła i kazania związane z tą tematyką, jak i clou metodyki poszczególnych „magów”. Odbiorcy i odbiorczynie zostają więc wprowadzeni w tajniki szyfrów, elementy demonologii i wiele innych obszarów, mogących uchodzić za terra incognita.
Badacz nie stroni od uwypuklenia niekonsekwencji w postrzeganiu magii przez bohaterów studium; „sztuki magiczne” w tym świetle okazują się zatem uwodzącą grą, maską – „kamuflażem” (zob. s. 144). Tak było chociażby w przypadku, wspomnianego już, Tritemiusza, któremu dziś można byłoby zarzucić tu swoistą hipokryzję, jednocześnie doceniając jej kunszt. W interesujący sposób zobrazowani zostali również Pico i Ficino, jako osoby mające znaczący wkład w rozwój kultury magicznej.
Tło historyczne opisywanych przez Graftona wydarzeń w pewnym sensie staje się niezależnym bohaterem „Maga. Sztuki magicznej…”. Miejsce alchemii w społeczeństwie, relacje z hierarchami kościelnymi, stosunek ludu do obiektów kultu religijnego – te i inne zagadnienia badacz szkicuje w sposób nad wyraz barwny. Czytelnicy i czytelniczki mogą czasami odnieść wrażenie, że niektóre wątki zostały przedstawione w „krzywym zwierciadle”, co determinowane jest przez, niepozbawiony ironii, styl Graftona.
Dużo uwagi autor poświęca korespondencji magów; omówienie tej kwestii sprawia, że przedstawione na kartach książki tuzy „wiedzy tajemnej” przemawiają własnym głosem. Historie zawarte w „Magu” z powodzeniem mogłyby, m.in. za sprawą warsztatu Graftona, stanowić materiał dla filmu.
Poza tym, że „Mag. Sztuka magiczna od Fausta do Agrippy” jest znakomicie przygotowanym pod względem merytorycznym kompendium wiedzy, to również, co istotne, wzbudza emocje, niejednokrotnie ambiwalentne. Nie ulega wątpliwości, że bohaterom książki Graftona przyświecał podobny cel.
Anthony Grafton: „Mag. Sztuka magiczna od Fausta do Agrippy”. Przeł. Bartłomiej Kaniewski. Państwowy Instytut Wydawniczy. Warszawa 2025 [seria: Rodowody Cywilizacji (CERAM)].
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

