PUSTE MIEJSCE (CZEKANIE)
A
A
A
Jina jest pisarką i w 2020 roku przeprowadziła się na wyspę Ganghwa, położoną bardzo blisko 38. równoleżnika. Dotychczas mieszkała niedaleko dziewięćdziesięcioletniej mamy. Starsza kobieta na początku wojny koreańskiej w 1950 roku uciekała z północnych terenów wraz z mężem, synkiem Sangilem oraz córeczką Minhye. Podczas tułaczki zgubiła jednak męża i syna. Próby skontaktowania się z nimi przez Czerwony Krzyż zakończyły się fiaskiem. W 2018 roku poprosiła Jinę, by pomogła jej odnaleźć Sangila.
Południowokoreańska rysowniczka Keum Suk Gendry-Kim (김금숙, ur. 1971) – autorka wstrząsającego komiksu z 2017 roku „Trawa” (oryg. 풀; pol. wyd. 2021), podejmującego temat zmuszania dziewczynek i kobiet do świadczenia usług seksualnych japońskim żołnierzom podczas drugiej wojny światowej – w 2020 roku opublikowała manhwę (만화, komiks koreański) „Czekanie” (oryg. 기다림) poświęconą rozłące rodzin po wojnie koreańskiej (1950-1953) i podziale Półwyspu Koreańskiego wzdłuż 38. równoleżnika. Polski przekład Łukasza Janika ukazał się w maju 2024 roku.
Komiks składa się z dziesięciu rozdziałów. Pierwszą narratorką jest Jina, która buduje ramę dla opowieści, wskazuje na drobiazgi codzienności, rejestruje oznaki starzenia się mamy i wpływ świadomości tego faktu na nią samą. Rewiduje swój odbiór niegdyś marginalizowanych i zbywanych historii dotyczących przeszłości rodzicielki oraz – jak dowiemy się w końcowych rozdziałach – również ojca. Teraz chce usłyszeć więcej o tułaczce, uchodźctwie, pragnie poznać, zrozumieć, utrwalić. Tymczasem pod wpływem imienia psa „Skarpeta” nalężącego do chłopca z sąsiedztwa, Gwija – mama Jiny – wydobywa z pamięci wyimki ze swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Ona też miała psa „Skarpetę”, gdy mieszkała w Hamgyeongu Południowym w 1937 roku (dziś to prowincja w Korei Północnej). Ale pewnego razu zwierzę zniknęło.
Kobieta przenosi się myślą do tamtych czasów głodu, biedy, braku społecznej i rodzinnej zgody na chodzenie do szkoły przez dziewczynki – ich kształcenie było zbędne w opinii rodziny, bo celem życia miało stać się małżeństwo, dbanie o męża, dzieci i teściów – czy lepszych pokarmów dla mężczyzn i chłopców, gorszych zaś dla kobiet i dziewczynek. Wspomina okres okupacji japońskiej, aż do lutego 1944 roku, gdy jej najstarszy brat został powołany do wojska, a ona musiała szybko się zaręczyć, gdyż niezamężne dziewczęta były wyłapywane i dostarczane do wojska japońskiego, by świadczyć usługi seksualne. Po kapitulacji Japonii i wyzwoleniu Korei w ludziach mieszały się nadzieja i rozpacz. Wkroczyła Armia Czerwona i radzieccy żołnierze dokonywali kradzieży, rozbojów. Mimo to Gwija była szczęśliwa ze swoim mężem i Sangilem, a w 1950 roku urodziła Minhye. Podczas wizyty u teściów dowiedzieli się o rozpoczęciu wojny domowej i konieczności ucieczki. Wbrew pozorom druga narratorka – Gwija – nie ogranicza się tylko do przywoływania przeszłych wydarzeń. Przysłuchamy się także jej rozmowie z koleżanką, rówieśniczką, która miała to szczęście, że była jedną z osób mogących uczestniczyć w 21. zjeździe rodzin rozdzielonych podziałem Korei.
Rysunki Gendry-Kim są oszczędne, surowe, nierzadko przywodzą na myśl szkice tworzone w pośpiechu, na skrawkach papieru, co świetnie koresponduje z treścią. Autorka umiejętnie wprowadza czarne tło w wybranych kadrach, wycisza narrację, przechodzi w lakoniczne wypowiedzi, aż do milczenia i wymownych ilustracji przedstawiających rozpacz bądź rezygnację bohaterów. Warto zwrócić uwagę na to, jak rysowniczka oddaje emocje poszczególnych postaci – nie tylko poprzez ich mimikę, ale też za pomocą gestów czy tła. Drzewo – jako symbol pamięci, genealogii, więzi – będzie pojawiać się często, wyrastać, rozgałęziać się z jednego kadru do drugiego, przebijać się do kolejnych, drążyć korytarze.
Manhwa „Czekanie” Gendry-Kim Keum Suk to przejmujące i poruszające świadectwo tragicznych skutków wojny domowej i rozdzielenia najbliższych. Dekady oczekiwania na choćby jeden znak, jedno słowo, że po drugiej stronie strefy zdemilitaryzowanej nadal żyją ci, z którymi trzeba było się rozstać. Próby ułożenia sobie życia na nowo, z poczuciem braku, bez obecności ukochanych. Nie jest to komiks wyłącznie o pamięci, (prze)trwaniu, próbach szukania kontaktu, śladu (ro)zerwanych więzi, lecz i przypomnienie o kruchości istnienia, aby w rutynie codzienności nie zaniedbać pielęgnowania relacji z najbliższymi, dopóki są jeszcze przy nas albo obok, a my bierzemy ich obecność za pewnik.
Południowokoreańska rysowniczka Keum Suk Gendry-Kim (김금숙, ur. 1971) – autorka wstrząsającego komiksu z 2017 roku „Trawa” (oryg. 풀; pol. wyd. 2021), podejmującego temat zmuszania dziewczynek i kobiet do świadczenia usług seksualnych japońskim żołnierzom podczas drugiej wojny światowej – w 2020 roku opublikowała manhwę (만화, komiks koreański) „Czekanie” (oryg. 기다림) poświęconą rozłące rodzin po wojnie koreańskiej (1950-1953) i podziale Półwyspu Koreańskiego wzdłuż 38. równoleżnika. Polski przekład Łukasza Janika ukazał się w maju 2024 roku.
Komiks składa się z dziesięciu rozdziałów. Pierwszą narratorką jest Jina, która buduje ramę dla opowieści, wskazuje na drobiazgi codzienności, rejestruje oznaki starzenia się mamy i wpływ świadomości tego faktu na nią samą. Rewiduje swój odbiór niegdyś marginalizowanych i zbywanych historii dotyczących przeszłości rodzicielki oraz – jak dowiemy się w końcowych rozdziałach – również ojca. Teraz chce usłyszeć więcej o tułaczce, uchodźctwie, pragnie poznać, zrozumieć, utrwalić. Tymczasem pod wpływem imienia psa „Skarpeta” nalężącego do chłopca z sąsiedztwa, Gwija – mama Jiny – wydobywa z pamięci wyimki ze swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Ona też miała psa „Skarpetę”, gdy mieszkała w Hamgyeongu Południowym w 1937 roku (dziś to prowincja w Korei Północnej). Ale pewnego razu zwierzę zniknęło.
Kobieta przenosi się myślą do tamtych czasów głodu, biedy, braku społecznej i rodzinnej zgody na chodzenie do szkoły przez dziewczynki – ich kształcenie było zbędne w opinii rodziny, bo celem życia miało stać się małżeństwo, dbanie o męża, dzieci i teściów – czy lepszych pokarmów dla mężczyzn i chłopców, gorszych zaś dla kobiet i dziewczynek. Wspomina okres okupacji japońskiej, aż do lutego 1944 roku, gdy jej najstarszy brat został powołany do wojska, a ona musiała szybko się zaręczyć, gdyż niezamężne dziewczęta były wyłapywane i dostarczane do wojska japońskiego, by świadczyć usługi seksualne. Po kapitulacji Japonii i wyzwoleniu Korei w ludziach mieszały się nadzieja i rozpacz. Wkroczyła Armia Czerwona i radzieccy żołnierze dokonywali kradzieży, rozbojów. Mimo to Gwija była szczęśliwa ze swoim mężem i Sangilem, a w 1950 roku urodziła Minhye. Podczas wizyty u teściów dowiedzieli się o rozpoczęciu wojny domowej i konieczności ucieczki. Wbrew pozorom druga narratorka – Gwija – nie ogranicza się tylko do przywoływania przeszłych wydarzeń. Przysłuchamy się także jej rozmowie z koleżanką, rówieśniczką, która miała to szczęście, że była jedną z osób mogących uczestniczyć w 21. zjeździe rodzin rozdzielonych podziałem Korei.
Rysunki Gendry-Kim są oszczędne, surowe, nierzadko przywodzą na myśl szkice tworzone w pośpiechu, na skrawkach papieru, co świetnie koresponduje z treścią. Autorka umiejętnie wprowadza czarne tło w wybranych kadrach, wycisza narrację, przechodzi w lakoniczne wypowiedzi, aż do milczenia i wymownych ilustracji przedstawiających rozpacz bądź rezygnację bohaterów. Warto zwrócić uwagę na to, jak rysowniczka oddaje emocje poszczególnych postaci – nie tylko poprzez ich mimikę, ale też za pomocą gestów czy tła. Drzewo – jako symbol pamięci, genealogii, więzi – będzie pojawiać się często, wyrastać, rozgałęziać się z jednego kadru do drugiego, przebijać się do kolejnych, drążyć korytarze.
Manhwa „Czekanie” Gendry-Kim Keum Suk to przejmujące i poruszające świadectwo tragicznych skutków wojny domowej i rozdzielenia najbliższych. Dekady oczekiwania na choćby jeden znak, jedno słowo, że po drugiej stronie strefy zdemilitaryzowanej nadal żyją ci, z którymi trzeba było się rozstać. Próby ułożenia sobie życia na nowo, z poczuciem braku, bez obecności ukochanych. Nie jest to komiks wyłącznie o pamięci, (prze)trwaniu, próbach szukania kontaktu, śladu (ro)zerwanych więzi, lecz i przypomnienie o kruchości istnienia, aby w rutynie codzienności nie zaniedbać pielęgnowania relacji z najbliższymi, dopóki są jeszcze przy nas albo obok, a my bierzemy ich obecność za pewnik.
Keum Suk Gendry-Kim: „Czekanie” (기다림). Tłumaczenie: Łukasz Janik. Kultura Gniewu. Warszawa 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

