PROWINCJONALNY CZYŚCIEC (LOCAL MAN. TOM 2)
A
A
A
Mieszkańcy Farmington (w stanie Wisconsin) zgodnie opłakują Benjamina Xavera: cenionego, lubianego, oddanego miasteczku obywatela, pozostawiającego pogrążoną w żałobie żonę Lily oraz dorosłego syna Jacka. Nieoczekiwana śmierć ojca (mało kiedy potrafiącego powiedzieć o swoim potomku coś dobrego) oraz coraz widoczniejsze rozczarowanie matki to zaledwie wierzchołek problemów, z jakimi boryka się protagonista. Wszak ów niegdysiejszy członek trykociarskiej drużyny zwanej Trzecią Generacją (w szeregach której występował pod pseudonimem Crossjack), a od niedawna skrzętnie przywdziewający kominiarkę łucznik o ksywce Local Man, musi ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości. Do mediów dotarło bowiem nagranie, na którym bohater zabija Camo Crusadera – charyzmatycznego lidera wspomnianej formacji.
Jack wie, że miejscowa policja oraz FBI nie dadzą wiary jego słowom o obronie koniecznej. Nieoczekiwaną sojuszniczką Xavera zostaje żona Crusadera, Neon, która z właściwym sobie wdziękiem ostatecznie motywuje skompromitowanego protagonistę do odnowienia kontaktu z matką. Tylko że w odbudowanym po ostatnim kataklizmie Farmington znów źle się dzieje. Coraz więcej osób dołącza bowiem do Bezimiennej Hordy, będącej unikalnym połączeniem grupy wsparcia, sekty i organizacji terrorystycznej. Cały problem w tym, że wśród opancerzonych akolitów i akolitek znajduje się także matka bohatera-narratora.
Drugi, finalny wolumin zbierający przygody tytułowego przegrywa (będącego jednak człowiekiem z krwi i kości) zdecydowanie trzyma poziom. Kreatywny duet Tim Seeley („Odrodzenie”, „Hack/Slash”, „Nightwing”, „Bloodshot”)/Tony Fleecs („Stray Dogs”, „Jeff Steinberg: Champion of Earth”) – odpowiadający za stworzenie, napisanie oraz zilustrowanie perypetii „Local Mana” – ponownie serwuje nam zajmującą historię będącą udanym połączeniem trykociarskiego akcyjniaka z kryminałem. Równocześnie jednak mamy do czynienia z niepozbawioną pazura, obficie podlaną soczystymi dialogami, posoką i czarnym humorem psychodramą, w której autorzy kładą nacisk na temat zawiedzionych nadziei, desperackiej próby przepracowywania traumy, ale i poszukiwania szansy na odkupienie dawnych i najnowszych przewin.
Umiejętne zbilansowanie wysokooktanowej akcji z kameralnymi scenami dialogowymi dookreślającymi psychologiczne profile postaci, a do tego smakowite aluzje do najróżniejszych tekstów popkultury (ze szczególnym uwzględnieniem superbohaterszczyzny z lat 90.) sprawiają, że lektura „Local Mana” dostarcza sporo frajdy. A dobrana przez Brada Simpsona („Bloodborne”) oraz Felipe Sobreiro („Ax-Wielder Jon”), przyjemna dla oka paleta barw dopełnia atrakcyjności tego zamkniętego w twardej oprawie dzieła, będącego – poprzetykaną retrospekcjami i uroczo wystylizowaną – opowieścią o społecznej, politycznej oraz marketingowej roli herosów i heroin w trykotach.
Oczyszczające, krzepiące, dające do myślenia. Mówiąc krótko: komiksowy strzał w dziesiątkę.
Jack wie, że miejscowa policja oraz FBI nie dadzą wiary jego słowom o obronie koniecznej. Nieoczekiwaną sojuszniczką Xavera zostaje żona Crusadera, Neon, która z właściwym sobie wdziękiem ostatecznie motywuje skompromitowanego protagonistę do odnowienia kontaktu z matką. Tylko że w odbudowanym po ostatnim kataklizmie Farmington znów źle się dzieje. Coraz więcej osób dołącza bowiem do Bezimiennej Hordy, będącej unikalnym połączeniem grupy wsparcia, sekty i organizacji terrorystycznej. Cały problem w tym, że wśród opancerzonych akolitów i akolitek znajduje się także matka bohatera-narratora.
Drugi, finalny wolumin zbierający przygody tytułowego przegrywa (będącego jednak człowiekiem z krwi i kości) zdecydowanie trzyma poziom. Kreatywny duet Tim Seeley („Odrodzenie”, „Hack/Slash”, „Nightwing”, „Bloodshot”)/Tony Fleecs („Stray Dogs”, „Jeff Steinberg: Champion of Earth”) – odpowiadający za stworzenie, napisanie oraz zilustrowanie perypetii „Local Mana” – ponownie serwuje nam zajmującą historię będącą udanym połączeniem trykociarskiego akcyjniaka z kryminałem. Równocześnie jednak mamy do czynienia z niepozbawioną pazura, obficie podlaną soczystymi dialogami, posoką i czarnym humorem psychodramą, w której autorzy kładą nacisk na temat zawiedzionych nadziei, desperackiej próby przepracowywania traumy, ale i poszukiwania szansy na odkupienie dawnych i najnowszych przewin.
Umiejętne zbilansowanie wysokooktanowej akcji z kameralnymi scenami dialogowymi dookreślającymi psychologiczne profile postaci, a do tego smakowite aluzje do najróżniejszych tekstów popkultury (ze szczególnym uwzględnieniem superbohaterszczyzny z lat 90.) sprawiają, że lektura „Local Mana” dostarcza sporo frajdy. A dobrana przez Brada Simpsona („Bloodborne”) oraz Felipe Sobreiro („Ax-Wielder Jon”), przyjemna dla oka paleta barw dopełnia atrakcyjności tego zamkniętego w twardej oprawie dzieła, będącego – poprzetykaną retrospekcjami i uroczo wystylizowaną – opowieścią o społecznej, politycznej oraz marketingowej roli herosów i heroin w trykotach.
Oczyszczające, krzepiące, dające do myślenia. Mówiąc krótko: komiksowy strzał w dziesiątkę.
Tim Seeley, Tony Fleecs, Brad Simpson, Felipe Sobreiro: „Local Man. Tom 2”. Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski. Lost In Time. Nieledew 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

