OCZEKIWANIA NA ARCYDZIEŁO (PAWEŁ MACKIEWICZ: 'SPÓR O REALIZM 1945-1948')
A
A
A
Jednym z najnowszych (dwudziestym z założonych trzydziestu trzech) tomów serii Polemika Krytycznoliteracka w Polsce jest książka „Spór o realizm 1945–1948” Pawła Mackiewicza. Znamy założenie serii, zadeklarowane na stronie projektu „Polemika (krytyczno)literacka w Polsce – między studium przypadku a historią literatury. Edycje krytyczne” - to „zebranie i krytyczne opracowanie korpusu tekstów źródłowych mających fundamentalne znaczenie dla badań nad historią polemiki (krytyczno)literackiej w Polsce” (polemiki.amu.edu.pl). Ci, którzy śledzą ową serię i zapoznali się już z którąś z dwudziestu wcześniejszych wydanych w niej prac (np. Dariusza Pawelca: „»Powinna być nieufnością« Nowofalowy spór o poezję” czy Tomasza Sobieraja: „Artysta, sztuka i społeczeństwo. Spory i polemiki wokół »Confiteor« Stanisława Przybyszewskiego”), wiedzą już, czego oczekiwać. I tym razem się nie zawiodą.
Z pewnością każda i każdy z nas (historyczek i historyków literatury) stworzyłby zbiór tekstów, który musiałby – wedle nas – znaleźć się w tomie prezentującym powojenną dyskusję o realizmie, wreszcie zebraną razem. Stworzyłby zbiór, najlepiej, prezentujący postawiony problem. Dlatego właśnie, skoro Mackiewicz dokonał własnego wyboru, z którym – w większości – można się zgodzić, dalsze zastanawianie się nad doborem tekstów byłoby podobne dysputom czytelników i czytelniczek nad decyzjami jurorów współczesnych konkursów literackich. Czytelników najczęściej rozgoryczonych i rozczarowanych, którym brakuje określonych i ulubionych tytułów, które niedostatecznie, wedle ich mniemania, zostały w konkursach docenione. Można więc uznać, że Mackiewicz przedstawia nam, jak d’Artagnan, list o treści: „Z mojego rozkazu i dla dobra państwa okaziciel niniejszego zrobił to, co zrobił. Richelieu” (Dumas 1927: t 2, 165). Zostawmy więc kwestię wyboru, determinującą, co prawda, sposób myślenia dotyczący sporu o realizm kilkunastu roczników adeptów polonistyki, którzy, a jestem o tym przekonana, dyskusję o powojennym realizmie poznają właśnie z pomocą książki Mackiewicza. Młodzi poloniści nie będą w żaden sposób pokrzywdzeni.
W powojennej debacie o realizmie dominują wyraźnie dwa tony: rozczarowania i oczekiwania. Wszyscy odnotowani w książce Mackiewicza krytycy czekają na dzieło, przynajmniej na miarę Balzaca, którego chętnie przywołują, domagając się, czy raczej pragnąc, obrazu społeczeństwa w chwili przełomu, ludzi pełnych, charakterów złożonych, dzieła wyrażającego najważniejsze kwestie teraźniejszości, ukazującego jej skomplikowaną strukturę: „Z chwilą, gdy prawdę życia pisarz zastępuje fałszywymi pozorami, prozę – stylizacją, poezję – poetycznością, dzieło jego przestaje wyrażać współczesność. Tę samą myśl można by słuszniej ująć, odwróciwszy szyk zdania: z chwilą, gdy pisarz nie dociera do współczesności, ucieka się do stylizacji zastępczej – poetyczności” (Jastrun 1945: 13).
W podobnym tonie wypowiadał się będzie Jan Kott we wcześniejszej o kilka lat „Mitologii i realizmie”, a także Artur Sandauer w artykule „Zawile”: „Powstaje w ten sposób nowe monstrum literackie: realizm idealizujący; nienowe zresztą, bo znane chociażby z »Nędzników« Viktora Hugo, gdzie Valjean jest uosobieniem wszelkich cnót, karczmarz zaś – wszelkich występków (…). Znajdujemy tu oczywiście wszystkie zewnętrzne atrybuty realizmu (…) brak tylko jego wewnętrznego sensu, tj. obiektywizmu. (…) Proponowana jednak obecnie metoda realistyczna miałaby nosić pozory obiektywizmu, a jednak – idealizować; uchodzić za bezstronną, a jednak – agitować. Forma ma być, o ile możliwe, referująca, reportażowa; treść zaś – odpowiednio spreparowana. Jasne jest, że postawa taka prowadzi do wewnętrznej niejednolitości, do sprzeczności między zawartością a kształtem. Tendencja? Owszem. Lecz niechże się nie drapuje w togę obiektywizmu” („Odrodzenie” 1945, nr 30; cyt. za s. 99-100).
Autor „Sporu o realizm” prowadzi nas przez tę debatę, porządkując tendencje tej olbrzymiej polemiki, wskazując wyraźnie na jej węzłowe punkty. Przywołuje szereg innych tekstów, które, chociaż nie znalazły się w zaproponowanym przez niego zbiorze, odegrały istotną rolę w swoich czasach. Mackiewicza w pierwszym rozdziale jest mało: referuje, porządkuje, zwraca uwagę, przypomina, ale nie sugeruje, nie chce narzucać własnego spojrzenia na polemikę. Ostatnie rozdziały dotyczą socrealistycznych zmagań z realizmem, a także zaznaczają inne, znacznie mniejsze dyskusje literackie związane z tym tematem, jak np. te o gomułkowskiej prozie małego realizmu, która, jak zauważa Mackiewicz, „wzbudziła jednak oczekiwanie na literaturę znacznie ambitniejszą od niej, zdolną wiarygodnie i z pożytkiem poznawczym ukazać rzeczywistość społeczną Polski Ludowej” (s. 59). Tym samym kończy, wspominając kolejne oczekiwanie związane z realizmem.
LITERATURA:
Dumas A.: „Trzej muszkieterowie”. [Tłumacz nieznany]. Warszawa 1927.
Jastrun M.: „Poza rzeczywistością historyczną”. „Kuźnica” 1945, nr 1.
„Polemika (krytyczno)literacka w Polsce”. http://polemiki.amu.edu.pl.
Z pewnością każda i każdy z nas (historyczek i historyków literatury) stworzyłby zbiór tekstów, który musiałby – wedle nas – znaleźć się w tomie prezentującym powojenną dyskusję o realizmie, wreszcie zebraną razem. Stworzyłby zbiór, najlepiej, prezentujący postawiony problem. Dlatego właśnie, skoro Mackiewicz dokonał własnego wyboru, z którym – w większości – można się zgodzić, dalsze zastanawianie się nad doborem tekstów byłoby podobne dysputom czytelników i czytelniczek nad decyzjami jurorów współczesnych konkursów literackich. Czytelników najczęściej rozgoryczonych i rozczarowanych, którym brakuje określonych i ulubionych tytułów, które niedostatecznie, wedle ich mniemania, zostały w konkursach docenione. Można więc uznać, że Mackiewicz przedstawia nam, jak d’Artagnan, list o treści: „Z mojego rozkazu i dla dobra państwa okaziciel niniejszego zrobił to, co zrobił. Richelieu” (Dumas 1927: t 2, 165). Zostawmy więc kwestię wyboru, determinującą, co prawda, sposób myślenia dotyczący sporu o realizm kilkunastu roczników adeptów polonistyki, którzy, a jestem o tym przekonana, dyskusję o powojennym realizmie poznają właśnie z pomocą książki Mackiewicza. Młodzi poloniści nie będą w żaden sposób pokrzywdzeni.
W powojennej debacie o realizmie dominują wyraźnie dwa tony: rozczarowania i oczekiwania. Wszyscy odnotowani w książce Mackiewicza krytycy czekają na dzieło, przynajmniej na miarę Balzaca, którego chętnie przywołują, domagając się, czy raczej pragnąc, obrazu społeczeństwa w chwili przełomu, ludzi pełnych, charakterów złożonych, dzieła wyrażającego najważniejsze kwestie teraźniejszości, ukazującego jej skomplikowaną strukturę: „Z chwilą, gdy prawdę życia pisarz zastępuje fałszywymi pozorami, prozę – stylizacją, poezję – poetycznością, dzieło jego przestaje wyrażać współczesność. Tę samą myśl można by słuszniej ująć, odwróciwszy szyk zdania: z chwilą, gdy pisarz nie dociera do współczesności, ucieka się do stylizacji zastępczej – poetyczności” (Jastrun 1945: 13).
W podobnym tonie wypowiadał się będzie Jan Kott we wcześniejszej o kilka lat „Mitologii i realizmie”, a także Artur Sandauer w artykule „Zawile”: „Powstaje w ten sposób nowe monstrum literackie: realizm idealizujący; nienowe zresztą, bo znane chociażby z »Nędzników« Viktora Hugo, gdzie Valjean jest uosobieniem wszelkich cnót, karczmarz zaś – wszelkich występków (…). Znajdujemy tu oczywiście wszystkie zewnętrzne atrybuty realizmu (…) brak tylko jego wewnętrznego sensu, tj. obiektywizmu. (…) Proponowana jednak obecnie metoda realistyczna miałaby nosić pozory obiektywizmu, a jednak – idealizować; uchodzić za bezstronną, a jednak – agitować. Forma ma być, o ile możliwe, referująca, reportażowa; treść zaś – odpowiednio spreparowana. Jasne jest, że postawa taka prowadzi do wewnętrznej niejednolitości, do sprzeczności między zawartością a kształtem. Tendencja? Owszem. Lecz niechże się nie drapuje w togę obiektywizmu” („Odrodzenie” 1945, nr 30; cyt. za s. 99-100).
Autor „Sporu o realizm” prowadzi nas przez tę debatę, porządkując tendencje tej olbrzymiej polemiki, wskazując wyraźnie na jej węzłowe punkty. Przywołuje szereg innych tekstów, które, chociaż nie znalazły się w zaproponowanym przez niego zbiorze, odegrały istotną rolę w swoich czasach. Mackiewicza w pierwszym rozdziale jest mało: referuje, porządkuje, zwraca uwagę, przypomina, ale nie sugeruje, nie chce narzucać własnego spojrzenia na polemikę. Ostatnie rozdziały dotyczą socrealistycznych zmagań z realizmem, a także zaznaczają inne, znacznie mniejsze dyskusje literackie związane z tym tematem, jak np. te o gomułkowskiej prozie małego realizmu, która, jak zauważa Mackiewicz, „wzbudziła jednak oczekiwanie na literaturę znacznie ambitniejszą od niej, zdolną wiarygodnie i z pożytkiem poznawczym ukazać rzeczywistość społeczną Polski Ludowej” (s. 59). Tym samym kończy, wspominając kolejne oczekiwanie związane z realizmem.
LITERATURA:
Dumas A.: „Trzej muszkieterowie”. [Tłumacz nieznany]. Warszawa 1927.
Jastrun M.: „Poza rzeczywistością historyczną”. „Kuźnica” 1945, nr 1.
„Polemika (krytyczno)literacka w Polsce”. http://polemiki.amu.edu.pl.
Paweł Mackiewicz: „Spór o realizm 1945-1948”. Wydawnictwo Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Poznań 2020 [seria: Polemika Krytycznoliteracka w Polsce].
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

