ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (434) / 2022

Andrzej Ciszewski,

CZADOWO! (MASKA. OMNIBUS. TOM 1)

A A A
Gdy Stanley Ipkiss kupuje dla swojej dziewczyny Katherine zabytkową, jadeitową maskę, nie podejrzewa, że jego życie zostanie wywrócone na nice. Otóż pewnej nocy ów antypatyczny, leniwy, safandułowaty (choć zdradzający też skłonność do agresji) mężczyzna dla żartu zakłada wspomniany artefakt i przeistacza się w istotę o zielonym obliczu, dysponującą nieprawdopodobną mocą. Elastyczny jak guma, twardy jak beton i totalnie szalony Maska wyrusza na miasto, zostawiając za sobą trupy tych, którzy nadepnęli Stanleyowi na odcisk. Sprawę równie bestialskich, co kuriozalnych zgonów stara się wyjaśnić porucznik Kellaway, który w niedługim czasie – podobnie jak Katherine – na własnej skórze przekona się, jak to jest być ucieleśnieniem destrukcji i chaosu.

Punkowy pazur, groteskowe sceny przemocy, zwariowany humor, wartkie tempo akcji: scenarzysta John Arcudi („B.B.P.O”, „Terminator: Nawałnica”) oraz rysownik Doug Mahnke („JLA”, „Batman: Człowiek, który się śmieje”) zaprezentowali w „Masce” prawdziwą jazdę bez trzymanki, ujmując ją w formę policyjnego dreszczowca i superbohaterskiej opowieści à rebours. Nie inaczej jest w przypadku dwóch pozostałych historii zebranych w pierwszym (z planowanych trzech) omnibusie ukazującym się pod szyldem Non Stop Comics.

W „Powrocie Maski” przypadkowym „gospodarzem” dla siły zaklętej w wiadomym artefakcie zostaje pewien pechowy mafioso, choć jego występ blednie przy wyczynach „zamaskowanej” Katherine, która – jak na heroinę z krwi i kości przystało – udowadnia, że nie straszni jej nawet najbardziej psychopatyczni gangsterzy pokroju Waltera: zabójcy o gabarytach dwudrzwiowej szafy i obliczu równie uroczym co fizys Matta „Maniakalnego gliny” Cordella rodem z filmowego tryptyku grozy (z lat 1988-1993) w reżyserii Williama Lustiga. Natomiast w epizodzie zatytułowanym „Maska kontratakuje” feralny przedmiot ląduje na twarzy młodocianego buntownika Ricka, wraz z rozwojem perypetii trafiając do jego współlokatorów, dzięki czemu poznajemy kolejne inkarnacje tytułowej postaci zróżnicowane pod względem charakteru i temperamentu, choć konsekwentnie zdrowo szajbnięte.

Co tu dużo mówić: czytelnicy, którzy przed laty mieli okazję sięgnąć po polskie (z czasów TM-Semic) wydanie komiksu o starciu Maski z galaktyczną łowcą nagród Lobo, wiedzą, że opowieści z wyszczerzonym, zielonogłowym tricksterem to nie familijna rozrywka, jaką okazała się filmowa „Maska” z roku 1994 w reżyserii Chucka Russella z Jimem Carreyem w roli (tym razem zdecydowanie sympatyczniejszego) Stanleya Ipkissa czy idący w ślad za nią serial animowany z lat 1995-1997. Bo choć w omnibusie znajdziecie sceny i motywy, które przeniknęły do tej hollywoodzkiej produkcji, materiał wyjściowy jest niczym piła łańcuchowa: zdecydowanie nie dla dzieci. Za to tak zwane „duże dzieci” będą miały z lektury tej elegancko wydanej cegiełki (twarda oprawa z obwolutą) sporo perwersyjnej frajdy.
John Arcudi, Doug Mahnke i inni: „Maska. Omnibus. Tom 1” („The Mask. Omnibus Volume 1”). Tłumaczenie: Marceli Szpak. Non Stop Comics. Katowice 2021.